Dziennik Gazeta Prawana logo

Sarkozy próbuje okiełznać rozbrykaną żonę?

18 sierpnia 2008, 13:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sarkozy próbuje okiełznać rozbrykaną żonę?
Inne
Kilka miesięcy po tym, jak nagie zdjęcia Carli Bruni obiegły świat, pierwsza dama Francji pokazała się na Lazurowym Wybrzeżu w bardzo skromnym, zabudowanym kostiumie jednoczęściowym. Czy to efekt skomplikowanej taktyki Sarkozy'ego, który próbuje ugłaskać zbyt niepokorną żonę?

Wszystkie ostatnie działania pierwszej damy Francji wydają się być perfekcyjnie przemyślaną strategią, na pewno nie jej autorstwa, ale strategią. Sondaże pokazują, że popularność Bruni rośnie, w przeciwieństwie do popularności jej męża. Francuzi, do niedawna bezlitośnie krytykujący jej styl życia i wizerunek, docenili aktywność Bruni, jej zdolność uczenia się na błędach i chęć dostosowania się do roli, jaką przyszło jej pełnić. Jednak duży wpływ na te zmiany miał sam Sarkozy. Po tym jak nagie zdjęcia pięknej Bruni mogli zobaczyć wszyscy, prezydent postanowił wziąć sprawę w swoje ręce. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Carla, może nie bez zawodu, musiała pożegnać się z niefrasobliwym, jak dotąd, odsłanianiem ciała i nadmiernym eksponowaniem swoich wdzięków. Obecnie jest chwalona za skromność i elegancki styl.

Jednak na ostatnich wakacjach na Lazurowym Wybrzeżu prezydent znów zdawał się trzymać rękę na pulsie. Mało wstydliwą, przecież, Carlę paparazzi sfotografowali na plaży w przesadnie skromnym, zabudowanym kostiumie. Ciekawe, ile kosztowała ją zamiana białego olśniewającego bikini, w którym pokazywała się na plaży w Egipcie, na ten mało seksowny czarny strój kąpielowy? To właśnie zdjęcia Carli i i speszonego Nicolasa w dżinsach z tej wycieczki z grudnia ub. roku wywołały burzę, jeszcze zanim para powiedziała sobie sakramentalne "tak". Tym razem to Sarkozy cieszył się większym zainteresowaniem mediów niż jego żona. A to dzięki szerokim, wesołym kąpielówkom.

Letni wypoczynek prezydencka para spędziła z dziećmi - 11-letnim synem Nicolasa, Luisem, i 7-letnim synem Carli, Aurelienem. Rodzina spędzała wakacje w willi Cap Negre w pobliżu resortu Le Lavandou. Prezydent musiał jednak przerwać odpoczynek, by 8 sierpnia wziąć udział w otwarciu igrzysk olimpijskich w Pekinie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj