Za oceanem furorę robi sexy aerobik, zwany też s-aerobik. Na czym ona polega? Nie jest niczym innym, jak zestawem zmysłowych ruchów, podobnych do tych, jakie wykonują tancerki w klubach go go. Zresztą nie tylko one - spójrzcie chociażby na to, jak tańczy Shakira w swoim teledysku "She wolf". Kobiece ruchy, wysportowana sylwetka - oto cztery słowa, charakteryzujące efekty s-aerobiku.

Reklama

MOŻNA TEŻ PÓJŚĆ W STRONĘ LAP DANCE...

Tę formę aktywności rozpropagowała amerykańska aktorka Sheila Kelly. W filmie "Dancing at the Blue Iguana" zagrała striptizerkę. Zobacz, jak Sheila tańczy na rurze na żywo w telewizji! Co prawda zdobywanie dobrej formy za pomocą tańca na rurze ma więcej zwolenniczek w USA, niż w Polsce, ale być może i u nas zyska popularnośc. Na razie Polkom podoba się sexy aerobik w wersji tradycyjnej, czyli fuzja aerobiku, choreografii i stretchingu. Do ćwiczeń potrzebny jest jedynie wygodny strój sportowy i sportowe buty.

Jakie ćwiczenia proponują specjaliści od s-aerobiku na stronie www.ultrasport.pl? Oto one:

"1. Nogi ustaw szeroko i schodź w dół jak do przysiadu. Dłonie prześlizgują się do kolan i wracają aż do talii. 2. Kręć biodrami, a ręce wyciągaj w górę. Dołącza do układu zabawne ozdobniki, tj. puszczanie całusów z dłoni i mrugnięcia okiem. 3. Następnie wykonaj ósemki biodrami i wyginij ciało w tył. 4. Połóż się na podłodze, wyciągnij się, odpychając się rękami od ziemi. Następnie unieś biodra i przez chwile poruszaj nimi w górę i w dół. Odwróć się na brzuch i przeginaj ciało jak w kocim grzbiecie, a w końcu uklęknij."

Te seksowne ruchy to utrata 400 kalorii w ciągu godziny. To pierwszy plus. Drugi - osoby nieśmałe nabierają w ten sposób pewności siebie, odkrywają swoje ciała i kobiecość. Trzeci - o to zapytajcie swoich mężczyzn!