Dziennik Gazeta Prawana logo

Widać, że turyści oszczędzają - oto, jak daje to o sobie znać na Mazurach

14 sierpnia 2023, 07:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zachód słońca w porcie. Jacht. Jezioro
Zachód słońca w porcie. Jacht. Jezioro/Shutterstock
Widać, że turyści w tym roku oszczędzają - powiedział PAP wiceprezes Żeglugi Augustowskiej Sławomir Aleksandrowicz. Poinformował, że jego statki przewiozły już 70 tys. osób, ale ocenił, że to dość słaby poziom pomimo tak dobrej pogody.

- Widać, że turyści w tym roku oszczędzają, ale i my musieliśmy podnieść ceny. Sytuację ratują nasi sąsiedzi z Litwy, którzy często zatrzymują się na dzień, dwa w tej części Polski, robią zakupy i korzystają z naszych usług - powiedział Aleksandrowicz. 

Dodał, że w kwietniu, maju i czerwcu żegluga przewiozła ok. 40 tysięcy osób. Jego zdaniem dobry był lipiec, bo ŻA miała 27 tysięcy pasażerów. Gorzej sytuacja wygląda w sierpniu, ale kierownictwo armatora ma nadzieję, że jak będzie słoneczna pogoda, sytuacja się poprawi.

Aleksandrowicz stwierdził, że liczba przewiezionych w tym roku pasażerów będzie i tak wyższa od ubiegłych pandemicznych lat, kiedy w sezonie przewozili zaledwie 80 tysięcy ludzi. Przed pandemią było to nawet 115 tys. turystów, ale wtedy przyjeżdżali Rosjanie i Białorusini. Żegluga kończy sezon zwykle pod koniec września.

Największym zainteresowaniem wśród chętnych cieszy się, jak co roku, "rejs papieski" do Sanktuarium Maryjnego w Studzienicznej. W 1999 roku statkiem Serwy popłynął tam papież Jan Paweł II. Pasażerowie chętnie pływali także na Rospudę.

Żegluga Augustowska swoje rejsy regularne, jak i na specjalne zamówienia, wykonuje czterema statkami. Największa jednostka "Swoboda" może zabrać na pokład 330 osób, "Serwy" i "Sajno" - po 200 osób. Nowy statek „Bystry", który został zbudowany dwa lata temu, mieści 250 pasażerów.

Kompleks jezior i rzek augustowskich, wraz ze zbudowanym w XIX wieku Kanałem Augustowskim z kilkunastoma śluzami, uznawany jest za jeden z najatrakcyjniejszych turystycznie w Polsce, obok Wielkich Jezior Mazurskich. (PAP)

Jacek Buraczewski

bur/ apiech/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Autor bez zdjęcia
oprac. Marta Jarosz

Od marca 2011 roku redaktor prowadzący serwis kobieta.dziennik.pl, autorka tekstów o tematyce społeczno-zdrowotnej do „Magazynu DGP”. Równocześnie adiunkt w Instytucie Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa UKSW w Warszawie, pasjonatka i badaczka języka mediów, zawsze chętna do podejmowania tzw. trudnych tematów. Członek Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej – sekcja „Język w mediach”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj