Kogo dopada najsmutniejsza choroba świata
Życie straciło sens? Nic cię nie cieszy? Uważaj! To może być depresja. Dziś coraz więcej kobiet walczy z tą chorobą. I to nieprawda, że dotyka ona tylko osoby słabe psychiczne, nieśmiałe i zagubione. Choroba nie omija także przebojowych, odnoszących sukces kobiet.
- Gen zdradzi chorobę psychiczną
- Znajdź lekarza dla siebie
- Nie dajmy się rakowi!
- Dwa i pół miliona Polaków potrzebuje pomocy psychiatrów
- Gasimy ogień w zatokach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pewnym siebie kobietom jest ciężej zrozumieć, że cierpią właśnie na depresję. Mają wszystko: są lubiane w towarzystwie i specjalnie nic ich nie martwi. Kiedy chorują, często nie potrafią sobie poradzić z presją znajomych, którzy nie rozumieją, dlaczego nagle dusza towarzystwa nie ma ochoty wychodzić z domu.
Bywa także, że skłonność do depresji jest dziedziczna. Choroba może zacząć się od zwykłej chandry, jeśli jednak z nie potrafisz sobie z nią poradzić, powinnaś iść do psychiatry lub
psychologa. Nie wierz reklamom mówiącym, że depresję można wyleczyć w ciągu tygodnia ziołowymi środkami, dostępnymi bez recepty. Prawdziwa depresja to poważna choroba, wymagająca leczenia
u specjalisty, który może przepisać ci odpowiedni preparat.
JAK WYLECZYĆ SIĘ Z DEPRESJI?
Depresja często niszczy życie rodzinne, a także pasje, które dotychczas były częścią ciebie. Po przebudzeniu czujesz się tak, jakby życie nie miało sensu. Przestają cię cieszyć sukcesy
w pracy, a nawet miłość. Jeśli jesteś samotna, cierpisz z podwójną siłą, bo czujesz, że nie masz nikogo bliskiego, kto mógłby ci pomóc. Wstawanie z łóżka, poranny prysznic, a nawet
jedzenie zajmuje ci więcej czasu niż dotychczas. Najgorsze jest to, że ta choroba nie ma określonego czasu trwania. Może cię dopaść w każdym momencie twojego życia i utrzymać się przez
wiele tygodni, a nawet miesięcy. Depresja to nie katar - często nie możesz sobie z nią poradzić domowymi sposobami. Jeśli czujesz, że ta choroba cię dopada, idź lepiej do psychiatry. Jeden
seans pomoże wykazać w jak zaawansowanym stadium się znajdujesz. Potem będziesz sama wiedziała, czy potrzebujesz kolejnej wizyty.
Psychiatra już na szczęście nie kojarzy się z "tym od wariatów". To lekarz, który będzie twoim powiernikiem. Jemu możesz powiedzieć, co cię trapi i możesz się nie
martwić, że uśnie przy twoich zwierzeniach albo nagle zacznie się zajmować czymś innym, bo znudził go twój przypadek. Psychiatra ma jeszcze jedną ważną zaletę. Jest obcym człowiekiem,
więc nie pozwolisz sobie na zbytnią pewność siebie i krzyki, a tak zazwyczaj kończą się przecież domowe rozmowy, gdy jesteś podenerwowana.
CZY CIĘ DOPADŁO?
Przypomnij sobie, jak wyglądał twój ostatni miesiąc. Przez ponad tydzień nie wychodziłaś z łóżka? Nie byłaś w pracy i to nie z powodu przeziębienia, ale dlatego, że po prostu nie
miałaś ochoty? A może codziennie masz napady głodu lub przeciwnie: nie jesz absolutnie nic? Jeśli do tego wszystkiego chociaż raz pomyślałaś "nie chce mi się żyć, to dla mnie
zbyt trudne", nie cierpisz z powodu jesiennej chandry. Często płaczesz, wiele rzeczy przestaje cię cieszyć, nie widzisz sensu w swoich dotychczasowych pasjach, załamuje cię ten stan?
Te objawy wskazują na depresję. Poza nimi wymienia się jeszcze uczucie ciągłego zmęczenia, brak zainteresowań i zaburzenia koncentracji. Jeśli zauważyłaś je u siebie, zgłoś się do
specjalisty. Te ostatnie, jeśli nie są nasilone mogą być objawem chandry, ale lepiej dmuchać na zimne…
> czytaj dalej


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!