Na bazarach jabłka są teraz dwukrotnie droższe niż banany. Wczoraj w Skwierzynie (woj. lubuskie) za kilogram krajowych jabłek handlowcy żądali aż 5 zł - pisze "Fakt".

Prowadząca od lat warzywniak na targowisku pod Gorzowem Edyta Maćkowiak-Chojak nie pamięta tak wysokich cen. Co bardziej dorodne jabłka klienci kupują po jednej, dwie sztuki.

Dla Barbary Petertil tak wysoka cena to katastrofa. Jej córeczka Klaudia uwielbia jabłka. "To jedyne owoce, które lubi, jej jedyne źródło witamin" - mówi matka. "Skąd brać na nie pieniądze?!" - pyta.

Najgorsze jest to, że będzie jeszcze drożej. Wszystko przez bardzo ciepłą zimę. Zmagazynowane jabłka najpierw zaczęły się marszczyć, a później gnić. Sadownicy twierdzili: trzeba poczekać na jesień. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że będzie ich moc, ale... wystarczyło kilka majowych nocy z przymrozkami i kwiaty jabłoni przemarzły. Tak samo będzie ze śliwami czy czereśniami. Można kupować owoce z importu, ale one nie mają takiego smaku - pisze "Fakt".