Obóz dla chińskich hostess
W Pekinie trwają obozy szkoleniowe dla Chinek, które będą wręczać medale podczas przyszłorocznych igrzysk olimpijskich. Spośród ponad pięciuset dziewcząt specjalna komisja wybierze 380, które dostąpią zaszczytu uściśnięcia dłoni sportowym mistrzom.
- Nicole Kidman znowu ma nowy nos
- Witherspoon najlepiej zarabiającą aktorką
- Britney Spears gwiazdą stron internetowych
- Czy uroda pomaga w pracy?
- Jak nie sfiksować w pracy?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To nie jest wcale szkolenie dla młodych kobiet, to raczej obóz, w którym panuje wojskowa dyscyplina" - pisze w nowym numerze "Der Spiegel".
Dziewczęta zmuszane są do wielogodzinnych marszów na szpilkach z książką na głowie, niekończących się ćwiczeń ukłonów, a perfekcyjny uśmiech mierzony jest za pomocą specjalnego przyrządu.
"Raz musiałam przez dwie godziny stać na szpilkach, cały czas się uśmiechając. Gdy w końcu nauczyciel wdzięku pozwolił mi usiąść, zakręciło mi się w głowie i o mało nie zemdlałam. Nie wiem, czy dam radę wytrzymać do końca" - żali się 17-letnia uczennica Wang Hong. Dziewczyna, podobnie jak jej koleżanki, przeszła już przez pierwsze sito eliminacji. Komitet Olimpijski szukał bowiem tylko wysokich, szczupłych i pięknych kobiet. Kandydatki musiały mieć zgrabną figurę i wzrost od 168 do 178 cm, czyli znacznie powyżej chińskiej średniej, która wynosi zaledwie 158 cm. Dodatkowymi kryteriami był też brak tatuaży i kolczyków oraz minimum wiedzy na temat ruchu olimpijskiego.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!