10 kompleksów polskiej kobiety
Jest zbyt gruba i źle ubrana w porównaniu z koleżankami na Zachodzie. W życiu erotycznym ma zaś wybór: albo być nudną kuchtą, albo dziwką. Nawet jeśli robi karierę, ma przyjaciół, dzieci, a nie ma faceta, jasne jest, że coś z nią nie tak. I to nie koniec. Oto 10 największych kompleksów polskiej kobiety.
- Tajemnice pierwszej damy
- Kompleksy nigdy nas nie opuszczą
- Alfabet mężczyzny ze smaczkami...
- W czym prostytutka jest lepsza od żony?
- Czego wstydzą się kobiety
- Oto kompleksy największych gwiazd
- Zobacz defekty urody największych gwiazd
- Czy i jak mężczyźni udają orgazm
- Polki konserwują się botoksem
- Oto skala męskiej (nie)wiedzy
- 8 największych męskich seks-kompleksów
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-02-12

temp. min -27°C max. -1°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
1. Polska kobieta jest głupsza od polskiego mężczyzny
Jej obowiązkiem jest wyrzekać się dla niego swojej kariery i pasji, ponieważ są one mniej ważne niż jego pasje. Jest też zbyt gruba i źle ubrana w porównaniu z koleżankami na Zachodzie. W życiu erotycznym ma zaś wybór: albo być nudną kuchtą, albo dziwką.
Gdyby to powiedzieć cudzoziemcowi mieszkającemu w Polsce, postukałby się w czoło, ponieważ dla niego jest jasne, że polskie kobiety nie są mniej odpowiedzialne i przedsiębiorcze w pracy od polskich mężczyzn, że w porównaniu z Brytyjkami czy Niemkami nic im nie brakuje pod względem wyglądu (wręcz przeciwnie) i że w życiu erotycznym nie są ani przesadnie odważne jak Skandynawki czy nowojorczanki, ani tak powściągliwe, jak różne święte dziewice z południowych krajów.
A jednak polska kobieta nie uwierzyłaby w jego zapewnienia, ponieważ ona wie dobrze, że jest źle. I to jest jej pierwszy kompleks: konieczność porównywania się z innymi. Czyli typowa obsesja społeczeństw na dorobku – wystarczy sobie przypomnieć słynną scenę z „Ziemi obiecanej”, gdzie w operze publiczność, zamiast oglądać przedstawienie, lustruje się nawzajem lornetkami. Tak samo jak oni, jesteśmy społeczeństwem w stanie przejściowym: z zacofania do nowoczesności, z biedy do bogactwa. A kobieta jest stworzeniem przejściowym par excellence, ponieważ nie jest mężczyzną. I z tego „oberkompleksu” bycia wiecznie w stanie przejściowym biorą się jej wszystkie pomniejsze kompleksy.
czytaj dalej

























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!