Fotografie naszych prababek w wieku około pięćdziesięciu lat najczęściej przedstawiają tęgie i siwe matrony. Ich życie sprowadzało się do częstych wizyt w kościele, zajmowania się wnukami i leczenia dolegliwości... Nieliczne panie dożywały wtedy siedemdziesiątki. Dzisiejsze pięćdziesięciolatki to zupełnie inne kobiet. Od rana do wieczora pełne wigoru. Mające plany, pomysły, nadzieje. Uwolnione od obowiązków wychowawczych, dysponujące wreszcie czasem dla siebie, chcą smakować uroki życia. Bawić się, tańczyć, chodzić do kina, teatru, na spotkania towarzyskie. Są zdrowe. Czują się młode. I tak o sobie mówią.

Ten nowy model kobiecości to wynik dłuższego życia i jego lepszej jakości. Nowoczesna medycyna, a przede wszystkim hormonalna terapia zastępcza, rozwój przemysłu kosmetycznego i chirurgii plastycznej, zmiany w stylu odżywiania się - to wszystko sprawia, że panie w okolicach pięćdziesiątki są po prostu atrakcyjnymi kobietami.
Panie te wiedzą, że są żywotne i powabne. Pragną jednak być w tym utwierdzane. Chcą być podziwiane, chwalone, pożądane, uwodzone. Dowartościowywane. Dotyczy to także życia seksualnego. Kobiety w tym wieku podniecają się szybko, łatwo osiągają orgazmy, zwiększa się ich apetyt na seks, poszukują nowych doświadczeń. Życie seksualne zaczyna mieć dla nich również znaczenie zdrowotne: dzięki niemu są bardziej radosne i zrelaksowane. Czy tę drugą młodość mogą przeżywać z dotychczasowym partnerem? Różnie z tym bywa. Na podstawie rozmów z kobietami wybrałem najbardziej typowe sytuacje.

Ramię w ramię
Partner również przeżywa drugą młodość, jest energiczny, zdrowy, wysportowany, sprawny seksualnie, chce cieszyć się życiem. W tym celu reorganizuje swoje życie - zmniejsza zaangażowanie w pracę, przekazuje część obowiązków swoim zastępcom czy dzieciom, częściej korzysta z urlopów (obecnie pojawiła się moda na wielokrotne tygodniowe urlopy w ciągu roku) i rozrywek. Tego typu związki są coraz częściej spotykane.

Zmęczony życiem
Niestety, najczęściej spotykany wariant. Partner jest zmęczony obowiązkami zawodowymi, wypalony, chce odpoczywać w domu, lubi siedzieć przed telewizorem, nie udziela się towarzysko, trudno wyciągnąć go do kina czy na przyjęcie. Jeśli już pójdzie na zabawę, to zmusi się do kilku tańców z miną cierpiętnika i chętnie wróci na krzesło, by podyskutować o polityce. Nie ma w nim żywotności, radości życia. Jego partnerka czuje się młodsza od niego. Partner nie ma specjalnej chęci na seks. Robi to rzadko i krótko, satysfakcja jest więc dla drugiej strony niewielka.

Razem, ale obok siebie
Każde z partnerów żyje własnym życiem. Czują wobec siebie dystans, nie mają radości z przebywania razem. Każde z nich dąży do czego innego. Niewiele mają sobie do powiedzenia podczas urlopu i świąt. Jedne kobiety wolą wtedy spędzać czas w towarzystwie przyjaciółek, inne szukają rozrywek w sanatoriach. Zdarza się także, że marzą o jakimś romansie lub realizują to marzenie, bowiem chcą jeszcze cieszyć się życiem. Inne wyżywają się w aktywności społecznej i towarzyskiej. Godzą się z faktem, że w ich związku jest jak jest, i organizują sobie "życie równoległe".

Niechęć i pretensje
Frustracje wynikające z niesatysfakcjonującej więzi z partnerem, niezaspokojonych potrzeb uczuciowych i seksualnych mogą prowadzić do odczuwania niechęci do partnera. Pojawia się poczucie żalu za "straconym życiem", a to może skłaniać do idealizowania związków przed poznaniem męża (nazywa się to w psychologii mitem Tytanii). Ocena partnera staje się coraz bardziej krytyczna. Nierozładowana energia może prowadzić do nerwowości, napięcia, drażliwości, agresywności, zgorzknienia. Spirala narastających pretensji i napięć
nakręca coraz większe konflikty w związku.

Jak sobie radzą z tą drugą młodością, gdy ich stali partnerzy podobnych porywów nie odczuwają?
Niezaspokojone seksualnie kobiety rzadko uciekają się do masturbacji. Wynika to z wychowania i oporów natury moralnej. Najczęściej męczą się z powodu seksualnej nadpobudliwości. Trudno ocenić, ile kobiet w tym wieku nawiązuje romanse. Niechętnie mówią na ten temat. Symptomatyczne, że aż jedna trzecia nie udziela odpowiedzi na takie pytanie. Z wyznań pozostałych wynika, że nawiązują romanse podczas pobytu w sanatoriach, z byłymi sympatiami lub ze znajomymi mężczyznami. Niektóre próbowały korzystać z agencji towarzyskich dla kobiet, ale często słyszałem od nich, że czuły się niezręcznie z powodu młodego wieku mężczyzn tam pracujących. Być może dlatego, a nie ze względów obyczajowych, tego typu agencje nie zyskały popularności. Potrzeby romansowania przeważnie są ograniczone do marzeń i substytutów (chętnego czytania o romansach innych, testowania swojej atrakcyjności, uwodzenia, które jednak kończy się, nim dojdzie do czegoś poważniejszego.

Większość kobiet w drugiej młodości życia, z którymi rozmawiałem, wolałaby zaspokajać rozbudzone apetyty miłosne w swoim związku, a nie poza nim. Często proszą, abym uświadamiał mężczyznom, jakie są oczekiwania kobiet i mobilizował ich do zmiany stylu myślenia, życia, do zajęcia się bardziej partnerką niż pracą, do uprawiania seksu i leczenia ewentualnych zaburzeń. Powinni dostrzegać w partnerce kobietę oczekującą, niezależnie od wieku, adorowania. Wiele pań niepokoi bierność partnera i jego małe zainteresowanie seksem. Oskarżają się, że nie są dla swojego mężczyzny dość atrakcyjne. Podejrzewają go o romans. Warto te sprawy traktować poważnie. Nic tak nie unieszczęśliwia kobiet, jak złe relacje z partnerem.