Może i 20-latki mają świeżą i gładką cerę i nie znają oznak starzenia. To nastolatki i kobiety po 20-tce rządzą na pokazach mody i w kolorowych czasopismach. A jednak kwintesencja kobiecego piękna ma więcej, niż 20 lat…

PIĘKNE WNĘTRZE TO NIE BANAŁ

Tak wskazują wyniki najnowszych badań na temat urody. W badaniu zebrano wypowiedzi 2 tys. mężczyzn i kobiet.

Badani obu płci twierdzili, że piękno o wiele bardziej wiąże się z osobowością niż wyglądem. Tym sposobem, na pohybel pesymistom, potwierdzenie znajduje przekonanie o wadze tak niedocenianego "pięknego wnętrza".

A kiedy przychodzi szczyt kobiecych możliwości w dziedzinie roztaczania zniewalającego czaru?


30-LATKA NA SZCZYCIE

Najwyższy poziom kobiecego piękna ujawnia się w wieku 31 lat. Kiedy zapytano, w jakim wieku kobiety są najpiękniejsze - większość ankietowanych wskazała na 31 rok życia.

Kobiety w wieku dwudziestu i wczesnych trzydziestu lat generalnie uważane są za bardziej atrakcyjne niż nastolatki, które prezentują świeższą urodę.

Swoje atuty z biegiem lat zaczynają doceniać ich właścicielki. Prawie dwie trzecie kobiet przyznało, że "pięknieją z wiekiem". Podobna liczna respondentek dodała, że wraz z wiekiem mniej przejmują się tym, co inni myślą o ich wyglądzie.

PEWNE SIEBIE, ZADBANE: TAJEMNICA SUKCESU 30-LATEK

W czym tkwi tajemnica sukcesu 30-latek? Wygląda na to, że jest ona miksturą złożoną ze wspomnianej wyżej ciekawej osobowości, pewności siebie, oraz większej dbałości o wygląd. A konkretnie?


Spośród respondentów zapytanych o sekret piękna aż 70 proc utożsamiło piękno nie z urodą, a z… pewnością siebie.


67 proc. sekret piękna widzi w dobrym wyglądzie, a 47 proc. utożsamia piękno ze stylem.

Te wyniki powinny okazać się najlepszym lekiem na wszystkie kobiece kompleksy. Zbyt duży nos? Wąskie usta? Odstające uszy? Wygląda na to, że takie „defekty” dostrzegają przede wszystkim ich właścicielki. Otoczenie docenia zaś inne atuty…

Po raz kolejny potwierdzają się dwie dobrze znane prawdy. Po pierwsze: piękną jest kobieta, która czuje się piękna. Po drugie: nie ma brzydkich kobiet. Są tylko niezadbane.