Dziennik Gazeta Prawana logo

Oni są jak wino - im starsi, tym lepsi

17 sierpnia 2009, 20:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Oni są jak wino - im starsi, tym lepsi
Inne
Czas jest zdecydowanie bardziej łaskawy dla mężczyzn niż dla kobiet. Wielu nieporównywalnie lepiej wygląda po przekroczeniu magicznej granicy 40 lat. Nie bez kozery o wielu przedstawicielach płci brzydkiej mówi się, że są niczym wino - im starsi, tym lepsi. Oto nasz subiektywny przegląd najpiękniej starzejących się panów.
johnny_depp_238057a_792983.jpg

Na pierwszym miejscu znajduje się oczywiście Sean Connery. Znany z roli agenta Jej Królewskiej Mości Jamesa Bonda gwiazdor jako młodzieniec, owszem, budził zainteresowanie, jednak dopiero teraz, z siwymi włosami i wielkim życiowym doświadczeniem, wygląda prawdziwie męsko.

Przystojny wąsacz zawsze sprawiał, że niewieście serca drżały, jednak dopiero teraz, gdy na skroniach ma biel, wygląda bardziej na mężczyznę życia niż lowelasa na jedną noc. W jego wieku także można mówić, że wąs jest sexy. Wcześniej był trochę obciachowy.

Młodszy mąż Susan Sarandon do przystojniaków nie należał i nadal nie należy. Jednak im więcej na twarzy bruzd, tym mniej zawadiackie oblicze. Kilkanaście lat temu budzące raczej sympatię, a nie pożądanie. Spojrzenie z wiekiem nabrało głębi i Tim wygląda na zadumanego – kilka lat temu powiedziałybyśmy, że myśli, co tu zbroić.

Lider kultowej grupy Perfect w młodości do przystojniaków nie mógł być zaliczany. Z wiekiem nabrał pewności siebie, a jego charyzma stała się bardziej wyrazista i bardziej zniewalająca. Dziś może stać na scenie sam, z jedną tylko gitarą do akompaniamentu, i niejedna kobieta z drżeniem serca wpatruje się w jego postać.

Przystojny Severus Snape nie zawsze był tak męski i pociągający. To bruzdy, zmarszczki i widoczne w spojrzeniu doświadczenie sprawiają, że obiektywnie dość pospolitej urody gwiazdor budzi tyle gorących emocji – nie tylko wśród młodocianych fanek Harry’ego Pottera.

Pamiętacie go z „Koszmaru z ulicy wiązów”? Chudy, blady, zabiedzony i w zabawnym dresie. Dziś to oryginalny, nieszablonowo myślący, atrakcyjny i szalenie męski facet. Przepełniony natchnieniem i chłodnym intelektualizmem aktor to zaprzeczenie kochasia, jakim mógłby się stać – bo urody mu nie brak. Jednak jego siła tkwi w dystansie do wszystkiego i wszystkich. A tego przybywa z wiekiem.

Wciąż na topie i coraz pyszniejszy. Oczywiście był piękny w „Thelma i Louise”, wspaniały w „Fight Club”, oszałamiający w „Dziwnym przypadku Benjamina Buttona”. I będzie coraz lepiej, bo dzięki zmarszczkom i siwiźnie przestaje być naczelnym przystojniakiem Hollywood i może zaprezentować, że jego talent przewyższa urodę.


________________________________________________

>>> Zobacz największe biusty polskiego show-biznesu
>>> Zobacz najlepiej ubranych ludzi świata

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj