Czyżby hollywoodzkie studio Walta Disneya, znane raczej z konserwatyzmu, zaczyna powoli topnieć w obliczu liberalnej swobody, czy też to po prostu wymuszona polityczna poprawność?
To nie jest pierwsza próba odzwierciedlenia w dziecięcej animacji wielonarodowego tygla kulturowego Ameryki. Przypomnijmy, że małe dziewczynki na całym świecie .
Co ciekawe, nie kolor skóry głównej bohaterki wzniecił tak wielkie emocje, tylko fakt, że książę – ukochany księżniczki – . Choć ukochany księżniczki, Naveen, pochodzi z niejakiej Maldonii, a głos
podkłada mu brazylijski aktor, to jednak na zdjęciach promocyjnych filmu postać ta wygląda raczej na białoskórą.
Nie jest jeszcze znana dokładna data premiery filmu, ale zapowiada się go na koniec 2009 roku, jednak internet już huczy. Atmosferę podgrzewa jeszcze fakt, że choć książę nie mógł być czarny, z powodzeniem można było uczynić czarnym najgorszy charakter bajki, złego czarnoksiężnika voodoo.
Film od samego początku produkcji w 2006 roku przyciąga zainteresowanie poruszonymi w nim kwestiami rasowymi. Początkowo tytułowa księżniczka miała się nazywać "żabią" i
nosić typowe, niewolnicze murzyńskie imię Maddy. . Nawet osadzenie akcji filmu w Nowym Orleanie w 1920 roku, uznano za
podkreślające rasowe uprzedzenia.
Anika Noni Rose, aktorka która daje głos postaci księżniczki Tiany, prosi, aby widzowie nie patrzyli na jej bohaterkę jak na pierwszą czarną księżniczkę. – zwraca uwagę Rose. Dodatkowo głosu matce księżniczki Tiany użycza królowa talk
show, Oprah Winfrey.
Rodzice i fani animacji protestują, a Disney i tak zrobi swoje. O sukcesie filmu nie zadecydują pewnie czarni czy biali bohaterowie, tylko sympatia, jaką mali widzowie, a może małe fanki,
obdarzą biedną, samotną i zakochaną dziewczynkę z bajki.