Dziennik.plKobieta

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -2°C

Facebook miał łączyć, a zaczął rozwodzić

2009-02-11 | Ostatnia aktualizacja: 20:52 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pani Brady, 35-letnia organizatorka konferencji naukowych, dowiedziała się z postu swojego męża na serwisie Facebook, że ten właśnie zakończył ich związek. Jakby tego było mało, z komentarzy znajomych wynikało, że lepiej mu będzie bez niej.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Czy w dobie internetu i sms-owych przyjaźni rozstanie w cztery oczy to luksus nie do zdobycia? Najwyraźniej tak. Na dodatek, do tej pory słyszało się o różnych niebezpieczeństwach związanych z logowaniem się na portalach społecznościowych, jednak po raz pierwszy cios zadała komuś tak bliska osoba.

35-letnia Emma Brady, za radą swoich koleżanek z pracy założyła sobie konto na Facebooku, bo podobno to świetna zabawa. Jakie było jej zdziwienie, kiedy zadzwoniła do niej koleżanka z Danii, pytając, jak się czuje w związku z Neilem, jej mężem. W ten sposób Emma, dowiedziała się, że na swoim profilu zamieścił on informację o końcu swojego małżeństwa.

Emma odebrała potem falę telefonów od ludzi, z którymi nie rozmawiała od lat, a którzy zdążyli już usłyszeć o jej rozstaniu. Najsmutniejsze było dla niej to, że sytuację komentowali zarówno jej znajomi, jak i całkiem obcy ludzie, którzy najwyraźniej znali całą sytuację. Neil musiał rozmawiać z nimi online, bo z nią tego nie robił.

Po tym feralnym dniu, Emma wróciła do domu. "Spytałam Neila, czy ma mi coś do powiedzenia, a on po prostu odparł: nie. Zachowywał się jak zawsze, jakby nic się nie stało" – relacjonuje pani Brady.

Sprawa całkowicie wyszła na jaw, kiedy pani Brady pozwała swojego 39-letniego męża, konsultanta w branży IT, o obrazę i naruszenie prywatności.

Ich 6-letnie małżeństwo było podobno już od dawna na krawędzi rozstania. Brady bronił się, że żona spotykała się z innym mężczyzną, co jednak nie wyjaśniało, dlaczego postanowił w taki sposób przekazać jej swoją decyzję o rozwodzie.

Wcześniej, podczas jednej z kłótni, pan Brady uszkodził żonie nadgarstek, wyrzucił ją z domu i zamknął na tyłach ogrodu. Przyznał się w sądzie do winy i za karę musiał zapłacić grzywnę 580 funtów i jeszcze 100 funtów tytułem odszkodowania.

Teraz Neil Brady mieszka z matką i zarzeka się, że wspominał żonie o separacji.

MK
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane

Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«