Dziennik Gazeta Prawana logo

Facebook miał łączyć, a zaczął rozwodzić

11 lutego 2009, 17:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pani Brady, 35-letnia organizatorka konferencji naukowych, dowiedziała się z postu swojego męża na serwisie Facebook, że ten właśnie zakończył ich związek. Jakby tego było mało, z komentarzy znajomych wynikało, że lepiej mu będzie bez niej.

Czy w dobie internetu i sms-owych przyjaźni rozstanie w cztery oczy to luksus nie do zdobycia? Najwyraźniej tak. Na dodatek, do tej pory słyszało się o różnych niebezpieczeństwach związanych z logowaniem się na portalach społecznościowych, jednak po raz pierwszy cios zadała komuś tak bliska osoba.

, bo podobno to świetna zabawa. Jakie było jej zdziwienie, kiedy zadzwoniła do niej koleżanka z Danii, pytając, jak się czuje w związku z Neilem, jej mężem. W ten sposób Emma, dowiedziała się, że

Emma odebrała potem falę telefonów od ludzi, z którymi nie rozmawiała od lat, a którzy zdążyli już usłyszeć o jej rozstaniu. Najsmutniejsze było dla niej to, że sytuację komentowali zarówno jej znajomi, jak i całkiem obcy ludzie, którzy najwyraźniej znali całą sytuację. Neil musiał rozmawiać z nimi online, bo z nią tego nie robił.

Po tym feralnym dniu, Emma wróciła do domu. . Zachowywał się jak zawsze, jakby nic się nie stało" – relacjonuje pani Brady.

Ich 6-letnie małżeństwo było podobno już od dawna na krawędzi rozstania. Brady bronił się, że żona spotykała się z innym mężczyzną, co jednak nie wyjaśniało, dlaczego postanowił w taki sposób przekazać jej swoją decyzję o rozwodzie.

. Przyznał się w sądzie do winy i za karę musiał zapłacić grzywnę 580 funtów i jeszcze 100 funtów tytułem odszkodowania.

Teraz Neil Brady mieszka z matką i zarzeka się, że wspominał żonie o separacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj