Eva Longoria woli po francusku
Nie od dziś wiadomo, że kobiety wolą subtelnych mężczyzn od topornych buraków. Trudno się więc dziwić aktorce Evie Longorii, która niepokoi się, że jej mąż traci czar i powoli zamienia się w przyciężkiego kowboja rodem z Teksasu.
- Topless powrót Evy Herzigovej
- Jak Clooney zniszczył życie erotyczne modelki
- Brangelinę we Francji rozpieszcza 60 osób
- Jak szkodzi nadmiar seksu?
- Sztuczny biust zawiódł Dannii Minogue
- Równouprawnienie daje nam figę z makiem
- Longoria: Szukaj różnych typów facetów
- Jess Simpson uzależniła się od tańca na rurze
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wszystko dlatego, że mąż Longorii, koszykarz Tony Parker, za dużo czasu spędza w Teksasie, gdzie gra w drużynie San Antonio Spurs. Dopóki urodzony w Belgii i wychowany we Francji sportowiec - syn koszykarza i duńskiej modelki - spędzał więcej czasu we francuskojęzycznym towarzystwie, Eva była zadowolona. Bo prawił jej komplementy i cedził czułe słówka z miękkim, subtelnym francuskim akcentem.
Jednak ostatnio w programie "Extra" Eva powiedziała mu: "Brzmisz coraz bardziej amerykańsko! Nie podoba mi się to!". Choć Eva urodziła się w teksańskim Corpus Christi, wcale nie jest fanką kowbojskiego zaciągania. Bardzo stara się unikać tego południowego akcentu, z którego słynie między innymi prezydent George Bush. Cóż, jak widać nie każdy kowboj ma w sobie urok Brada Pitta z "Thelmy i Louise".




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!