Dziennik Gazeta Prawana logo

Kobiety nie są tak naiwne, jak się wydaje

1 września 2008, 07:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prawie co druga kobieta chętnie wyjawi swoje prywatne hasła i kody w zamian za drobny upominek w postaci czekoladek lub innych słodyczy. Czy mamy tak duże poczucie bezpieczeństwa, że nie obawiamy się włamania do naszych kont i folderów, czy też jesteśmy aż tak łakome?

Pewna firma zajmująca się ochroną informacji prawnie strzeżonych przeprowadziła w Londynie badanie na 576 pracownikach biurowych. Wyniki pokazały, że ponad 45 proc. kobiet chętnie wyjawi swoje hasła komputerowe całkowicie obcym osobom przebranym za ankieterów. Dla porównania, tylko co dziesiąty mężczyzna wykazał podobną skłonność.

Ankieta była częścią eksperymentu, który ma zwiększyć świadomość na temat bezpieczeństwa przechowywania ważnych danych. Podobne badania przeprowadzono również w poprzednich latach, i wyniki były jeszcze bardziej niepokojące (64 proc. wyraziło zgodę).

To, że w tym roku o 19 proc. mniej kobiet dało się przekonać "ankieterom” oznacza, że takie badania i publikowanie ich wyników odnosi skutek. Generalizując, stajemy się bardziej świadome czyhających wirtualnych zagrożeń i już nie tak łatwo oddajemy swoje hasła. Druga możliwość to, że po prostu bardziej dbamy o swoją linię i żaden batonik nie jest dla nas pokusą. A ponieważ dylemat "zjeść sałatkę czy drożdżówkę” kończy się zwykle zjedzeniem obu (łakomstwo jednak górą), można wnioskować, że jednak jesteśmy z roku na rok mniej naiwne i nie ufamy obcym tak łatwo.

Z drugiej strony, kto powiedział, że to nie kobiety przechytrzyły ankieterów? Być może nasza miłość do czekolady jest dozgonna i niesłabnąca, ale i zmysł zdrowego rozsądku nigdy nie śpi. Fałszywi ankieterzy nie mogli w żaden sposób sprawdzić czy kobiety, które jednak wyjawiły swoje nipy, piny i kody (te nieszczęsne 45 proc.), rzeczywiście podały prawdziwe dane.

Statystyki pokazują, że podobne ankiety czasem są zbudowane tak, że pewien wynik jest założony przez badającego z góry. My musimy wtedy już tylko odpowiedzieć zgodnie z cudzym oczekiwaniem. Podane "tajne informacje” mogą więc być imieniem ulubionej bohaterki serialu, marki ubrań czy kochanego zwierzaka, a nie dostępem do skrzynki pocztowej. Za to małe kłamstwo czeka na nas jeszcze słodka nagroda I kto jest teraz górą?



Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj