Problemy z odpływem zwykle nie pojawiają się z dnia na dzień. W kuchennych rurach stopniowo mogą gromadzić się resztki jedzenia i tłusty osad, natomiast w łazience częstą przyczyną są włosy, mydło i pozostałości kosmetyków. Z czasem światło rury staje się węższe, a pierwszym sygnałem kłopotów jest wolniejsze spływanie wody.
Jeżeli zator znajduje się stosunkowo blisko odpływu i nie jest jeszcze bardzo zbity, czasem wystarczy działanie mechaniczne. Właśnie na tej zasadzie działa prosty sposób z elastyczną plastikową butelką.
Na czym polega patent z plastikową butelką?
Butelka pełni w tym przypadku rolę prostego narzędzia do wytworzenia krótkiego strumienia wody pod ciśnieniem. Po ściśnięciu jej ścianek woda zostaje gwałtownie skierowana w stronę odpływu. Taki impuls może poluzować niewielki zator i przesunąć nagromadzone zanieczyszczenia dalej.
Najlepiej wybrać miękką butelkę z tworzywa, którą można łatwo ścisnąć dłonią. Jej szyjka powinna dać się ustawić możliwie blisko otworu odpływowego, aby jak największa część strumienia trafiła bezpośrednio do rury.
Co będzie potrzebne?
• elastyczna plastikowa butelka, najlepiej o pojemności około 1–2 litrów
• woda do napełnienia butelki
• ręcznik lub ścierka do wytarcia rozprysków
• rękawiczki ochronne – szczególnie jeśli odpływ jest zabrudzony
Jak odetkać odpływ butelką? Instrukcja krok po kroku
1. Napełnij elastyczną plastikową butelkę wodą, pozostawiając pod korkiem tylko niewielką ilość wolnego miejsca.
2. Zdejmij korek i przygotuj butelkę tak, aby można było sprawnie skierować jej otwór w stronę odpływu. Następnie odwróć ją szyjką w dół i przyłóż możliwie blisko otworu odpływowego.
3. Mocno ściśnij ścianki butelki. Chodzi o to, aby woda została wypchnięta do odpływu zdecydowanym, krótkim strumieniem, a nie wypływała powoli.
4. W razie potrzeby ponownie napełnij butelkę i wykonaj tę samą czynność jeszcze kilka razy. Kilka impulsów może stopniowo poluzować zalegający osad.
5. Na koniec puść wodę z kranu i obserwuj odpływ. Jeśli znika wyraźnie szybciej niż wcześniej, zator został przynajmniej częściowo usunięty.
Kiedy ten sposób może się sprawdzić?
Metoda z butelką ma największą szansę zadziałać przy lekkich i stosunkowo świeżych zatorach. Jeżeli woda nadal spływa, ale robi to wyraźnie wolniej, krótki strumień pod ciśnieniem może pomóc poruszyć nagromadzony osad. Nie jest to jednak rozwiązanie gwarantujące usunięcie każdego rodzaju niedrożności.
Przy całkowicie zablokowanej rurze, twardym zatorze albo problemie położonym głębiej w instalacji potrzebne może być oczyszczenie syfonu, użycie odpowiedniej spirali kanalizacyjnej lub pomoc hydraulika.
Uważaj, jeśli wcześniej użyto środka do udrażniania rur
Nie należy stosować tej metody bezpośrednio po wlaniu do odpływu żrącego preparatu chemicznego. Ściskanie butelki i wtłaczanie wody może spowodować rozpryski cieczy znajdującej się w odpływie, a kontakt takiego preparatu ze skórą lub oczami może być niebezpieczny. W takiej sytuacji należy postępować zgodnie z instrukcją producenta środka.
Jak ograniczyć ryzyko kolejnego zatoru?
Najprościej nie dopuszczać do gromadzenia się dużej ilości zanieczyszczeń. W kuchni warto usuwać resztki jedzenia z naczyń przed myciem i nie wylewać do zlewu tłuszczu po smażeniu. W łazience pomocne są sitka zatrzymujące włosy i większe zabrudzenia. Regularne czyszczenie sitka oraz syfonu może oszczędzić późniejszej walki z niedrożnym odpływem.
Prosta butelka może zastąpić przepychaczkę przy niewielkim zatorze
Ten domowy patent nie wymaga specjalnych narzędzi - potrzebna jest przede wszystkim elastyczna butelka i woda. Wytworzone podczas ściskania ciśnienie może pomóc w przypadku niewielkiej niedrożności. Jeśli jednak po kilku próbach nie ma żadnej poprawy, nie warto na siłę powtarzać zabiegu. To sygnał, że problem może wymagać dokładniejszego oczyszczenia instalacji.
