Dziennik Gazeta Prawana logo

Trampolina, czyli dziecięca radość

10 czerwca 2009, 10:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Czy Polska też zwariuje na punkcie trampoliny? Bardzo możliwe, bo mało co daje tyle dziecięcej radości, nadaje się dla dzieci i dla rodziców, oraz na dodatek sprawia, że pracują ciężko mięśnie całego ciała. Taka zabawka to absolutny must have tego sezonu - już teraz zrób na nią miejsce w swoim ogródku.

Warto kupić sobie dom z ogródkiem tylko po to, żeby móc w nim postawić trampolinę. Kiedyś znali ją tylko cyrkowcy, teraz stała się popularna wśród zwykłych śmiertelników, którzy na co dzień w przestworzach nie latają.

W pierwszej kolejności zwariowała na jej punkcie Wielka Brytania, potem Ameryka. W kryzysie oszczędza się na kulturze czy na ciuchach, ale sprzedaż trampoliny wciąż rośnie. Tylko od zeszłego roku znika z zagranicznych sklepów o 55 procent szybciej, a nie uwzględniono jeszcze sprzedaży na te wakacje.

Nie jest to wcale sprzęt najtańszy, bo taki rzeczywiście profesjonalny i dobrze zabezpieczony kosztuje od 1000 zł w górę, ale na pewno wyjdzie nas taniej niż zagraniczne wakacje.

A za te pieniądze może z trampoliny korzystać cała rodzina, i jeszcze znajomi i przyjaciele dzieci.

Wyobraźcie sobie tylko przyjęcie, na które zapraszacie wszystkich w dresach i nie podajecie jedzenia. Wcale nie z oszczędności, tylko dlatego, że wszystkich czeka sesja skakania i głębokiego śmiechu, i nie chcielibyście żeby ktoś się pochorował.

Trampolina to zdecydowanie jedna z niewielu rzeczy, które mogą połączyć dzieci i rodziców. Nie ma nic nieprzystojnego w tym, że człowiek odbija się coraz mocniej i mocniej, i fika w powietrzu koziołki, kiedy reszta obserwatorów kibicuje. A może zawody, kto skoczy wyżej?

Istotne jest też to, że to podobno jedna z tych rzeczy, która potrafi oderwać twoje dzieci od ekranu telewizora czy komputera, a taka zaleta liczy się podwójnie.

Dodatkowym plusem tej zabawki jest to, że świetnie rozwija mięśnie całego ciała i może zastąpić ćwiczenia aerobowe. Skoki na trampolinie poprawiają sylwetkę, koordynację ruchową i równowagę, zwiększają poziom energii i kształtują mięśnie całego ciała. Czy wiesz, że trampolina rozwija mięśnie łydek, brzucha, ramion i uelastycznia całe ciało?

Jakby tego było mało, podczas pół godzinnej zabawy dostajesz taki zastrzyk dopaminy jak po wygranej w totolotka!

Po pierwszym roku szału na trampolinę u naszych anglojęzycznych sąsiadów zanotowano pond 11 tysięcy wypadków, które skończyły się wizytą na pogotowiu. Jednak jeśli dowiecie się, że 80 procent z tych osób odniosło swoje obrażenia dlatego, że jednocześnie z zabawy korzystało więcej niż 2 osoby, niebezpieczeństwo znika.

Przy ostrożnej, rozsądnej zabawie, gdzie każdy mierzy siły na zamiary, małe są szanse na kontuzje. Jeśli masz w domu samych urwisów, lepiej zakupić model wyposażony w boczną siatkę chroniącą przed upadkiem na trawę, tak na wszelki wypadek.

I tylko tyle, potem wystarczy się dobrze rozciągnąć, nie jeść i nie pić przez co najmniej godzinę i założyć wygodny strój. Uśmiech na twarz i dzień mamy urządzony!

___________________________________________

>>> Dlaczego fast food uzależnia?
>>> Pożegnaj jego mięsień piwny

Mauss

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj