- – mówi Mariusz Budrowski, promotor zdrowego stylu życia, twórca projektu „Odmładzanie na Surowo”. -
Szybka zemsta fastfoodowa
- – przestrzega Budrowski. –
Słodkie są lody, gofry, sosy i marynaty, a jasne pieczywo też szybko przerabiane jest przez nasz organizm na cukry proste… Do tego dochodzą jeszcze obficie słodzone napoje, których pijemy w nadmiarze. W efekcie poziom glukozy we krwi rośnie w zastraszającym tempie, by następnie spaść do poziomu niższego niż przed posiłkiem. Właśnie dlatego stajemy się senni i brakuje nam energii, której potrzebujemy sporo także do trawienia tłuszczów.
Trawienie all-inclusive
Podczas wakacyjnych posiedzeń potrafimy zjeść dwa, trzy razy więcej, niż normalnie! Na jedzenie jest więcej czasu, mamy duży wybór potraw, więc objadamy się i nie żałujemy sobie niczego. Jesteśmy przez to w stanie w czasie jednego posiłku dostarczyć sobie większość energii potrzebnej na cały dzień. W hotelu takie pory jedzeniowe mogą być trzy, więc serwujemy sobie zdecydowanie zbyt wiele kalorii, których zwyczajnie nie jesteśmy w stanie spalić.
Po pierwsze, to wszystko może się odłożyć w postaci tkanki tłuszczowej, a po drugie, trawienie takiej ilości pożywienia to potężne wyzwanie dla naszego organizmu i gwarancja złego samopoczucia. Dołóżmy do tego alkohol i… kac murowany!
Zdrowe przekąski podczas wycieczki
- – mówi ekspert. -
Jedzmy, gdy jesteśmy głodni
- – stwierdza Mariusz Budrowski. -
Tymczasem na wakacjach w hotelach i pensjonatach raczymy się posiłkami właśnie w określonych porach… Jemy, nie będąc głodnymi, najadamy się na zapas, bez sensu, tylko dlatego, że to akurat pora śniadania czy obiadokolacji. Po co to?
Nadmiar wody też szkodzi
Podobnie sprawa ma się z piciem – nie ma sensu pić za dużo, bo nadmiar wody nam szkodzi. Jak już wspomniano, zamiast napojów, czasem lepiej sięgnąć po sezonowe owoce, które w zrównoważony sposób także nas nawodnią. Nadmiarem płynów wypłukujemy minerały z organizmu, zaburzamy gospodarkę sodowo-potasową, a do tego możemy zatruć się plastikiem z butelek. Na letnim słońcu opakowanie wody łatwo się nagrzewa i cząsteczki szkodliwych związków chemicznych przedostają się do naszego napoju. Nie trzymajmy więc np. wody na fotelu samochodowym na „czarną godzinę”, bo w upale i w słońcu zachodzą w niej szkodliwe reakcje.
Wsłuchajmy się w nasz organizm, bo to bardzo inteligentne urządzenie. Działające w nim mechanizmy same nas powiadomią, gdy będziemy potrzebować picia i jedzenia. Nie warto poddawać się chęci podjadania, bo ona nie bierze się z głodu, tylko z przyzwyczajenia, złych nawyków i uzależnienia od cukru, który jest jednym z najsilniejszych narkotyków!
Podsumowując: jedzmy mniej, unikajmy cukrów, jedzmy owoce i nie dajmy się skusić na te kulinarne atrakcje, które ewidentnie szkodzą. Dlaczego? Po to, by po powrocie z wakacji czuć się rzeczywiście lepiej – zrelaksowani i wypoczęci – czyli dokładnie tak, jak powinno być po urlopie!