Koreanki znane są z niezwykłej dbałości o swoją skórę, a ich zabiegi pielęgnacyjne przypominają prawdziwe rytuały piękna. Aby otrzymać zadowalające efekty, wszystkie fazy muszą być wykonane w odpowiedniej kolejności.

Koreanki przede wszystkim stawiają na oczyszczanie i dla nich to dwuetapowe oczyszczanie to podstawa ich rutyny pielęgnacyjnej, tego słynnego koreańskiego rytuału 10 kroków. Najpierw oczyszczają skórę olejem, następnie żelem tudzież pianką czy innym produktem do użycia z wodą. Druga rzecz to jest regularne złuszczanie martwego naskórka, peeling. Ważną kwestią jest też ochrona przeciwsłoneczna. Koreanki nigdy nie wyjdą na ulicę bez kremu z bardzo wysokim filtrem, też chronią się parasolami, kapeluszami, czapkami i okularami przeciwsłonecznymi – mówi Marta Krupińska, szefowa Działu Urody „ELLE”, autorka książki „#Polish beauty. Przewodnik naturalnej pielęgnacji dla Polek”.

Zdaniem Marty Krupińskiej Polki natomiast w odróżnieniu od Koreanek dbają tylko o powierzchowność, zapominając o właściwej pielęgnacji.

Polki dbają przede wszystkim o to, co widać, czyli chodzą do fryzjera, mają zrobione paznokcie, często mocny makijaż, ale jednak nie do końca dbają o skórę, o jej kondycję i właśnie z tego powodu często zapominają też o właściwym oczyszczaniu, o właściwym demakijażu. Czyli skupiamy się na makijażu, a już mniej skrupulatnie ten makijaż zmywamy – mówi Marta Krupińska.

Te zaniedbania najczęściej wynikają z braku konkretnej wiedzy na ten temat. Kobiety często nie zdają sobie sprawy z tego, jak szkodliwe dla kondycji skóry są pozostałości pudrów, podkładów, kosmetyków kolorowych i innych zanieczyszczeń. Demakijaż powinien więc być kluczową sprawą, a jednak często schodzi na dalszy plan.

Po całym dniu musimy zmyć skórę. Tak jak myjemy ciało, tak samo należy zmyć ze skóry makijaż, zanieczyszczenia i toksyny, które znajdują się w smogu, ze spalin. Wydaje mi się więc, że to jest kwestia braku świadomości, braku wiedzy i pewnie troszkę też lenistwa. Każda z nas, która już ma te nocne imprezy za sobą, pamięta te czasy, kiedy wracało się nad ranem i to zmywanie tuszu było ostatnią rzeczą, o której się myślało. Ale warto, bo jeśli nie zmyjemy tego makijażu, to nam po prostu będzie szkodził – mówi Marta Krupińska.

Demakijaż powinien być wykonywany starannie, z użyciem odpowiednich do danego rodzaju skóry preparatów.

Jeżeli chcemy wziąć przykład z Koreanek, to warto sięgnąć po produkt na bazie oleju, czyli jakiś olejek do demakijażu czy olejek myjący. I najpierw musi to być olej hydrofilny, który w połączeniu z wodą będzie tworzył emulsję, którą myjemy buzię. Potem warto jest przynajmniej raz dziennie umyć twarz żelem lub pianką, jakimś produktem, który właśnie spłukujemy wodą. Następny krok to tonizowanie, czyli tonik, który przywraca nam właściwe pH skóry. Dzięki temu zapobiega się rozwojowi bakterii, ta skóra też jest w lepszej kondycji – mówi Marta Krupińska.

Marta Krupińska podkreśla, że pielęgnacja skóry powinna być dopasowana do pory roku. Latem koniecznie trzeba sięgnąć po krem z filtrem, który chroni przed słońcem. Zimą polecane są natomiast kremy zawierające również ceramidy, lipidy czy naturalne olejki. Takie preparaty stworzą bowiem na powierzchni skóry barierę ochronną i będą wzmacniać jej płaszcz hydrolipidowy.