Wygląd oczywiście nie jest najważniejszy, ważne są jednak: zdrowie, samoocena i samopoczucie. A kondycja czupryny często świadczy o stanie zdrowia. To, jak się odżywiamy, jak radzimy sobie ze stresem i jak o siebie dbamy, wpływa na włosy. Warto troszczyć się o nie nie tylko w spontanicznych jednorazowych zrywach, lecz także na co dzień.

1. Przede wszystkim zdrowe odżywianie

Odpowiednia dieta ma istotne znaczenie – wpływa na zdrowie, cerę, włosy, wagę, nasze samopoczucie i energię do działań. Najważniejsze są regularne i zróżnicowane posiłki z jak najmniej przetworzonych produktów. Do tego należy unikać słodyczy, napojów gazowanych oraz dużych ilości kawy i alkoholu. Bardzo ważne jest częste picie wody – ok. 2 litrów dziennie. To nie mit. Przez cały rok powinniśmy dbać o prawidłowe nawodnienie organizmu.

Dla zdrowych i pięknych włosów dieta przede wszystkim powinna być bogata w:

• witaminy z grupy B (piersi kurczaka, czerwone mięso, ryby, nabiał, pestki słonecznika, brokuły, ziarna zbóż),

• witaminę A (wątróbka, jaja, mleko, ser, masło, pomidory, papryka, marchew),

• witaminę C (kiszona kapusta, cytrusy, papryka, cebula, pomidory, kiwi, czarna porzeczka),

• witaminę D (łosoś, dorsz, śledź, mleko, żółtko jaj),

• żelazo (wątróbka, żółtka jaj, kakao, suszone morele, śliwki),

• kwas foliowy (soczewica, ciecierzyca, szparagi, szpinak),

• cynk (mięso, ryby, ostrygi, krewetki, nabiał, rośliny strączkowe, pestki dyni i słonecznika),

• białko pochodzenia zwierzęcego (ryby, mięso), jak i roślinnego (rośliny strączkowe, orzechy, nasiona)

2. Odpowiednia codzienna pielęgnacja

Każdego dnia nasze włosy są niestety skazane na działania czynników zewnętrznych. Pielęgnacja powinna przede wszystkim być dostosowana do pory roku. Latem trzeba chronić głowę przed promieniami słonecznymi i słoną morską wodą. W tym celu warto przed pójściem na plażę odpowiednio nawilżyć włosy np. odżywką w sprayu, a po kąpieli morskiej warto oczyścić głowę z piasku i soli.

W okresie jesienno-zimowym równie ważnym elementem jest nawilżanie. Poza stosowaniem odżywek i masek, warto zdecydować się na olejowanie. Zabieg jest wykonywany w salonach fryzjerskich, można również postawić na oleje dostępne w drogeriach lub wybrać domowe preparaty. Trzeba pamiętać, że olejowanie wykonuje się na czyste włosy niepokryte środkami do stylizacji. Wśród najczęściej polecanych są oleje kokosowy, palmowy, babassu, lniany, rycynowy, słonecznikowy. Najpopularniejszą metodą jest olejowanie na mokro (wilgotnych włosów). Polega ona na nałożeniu oleju od połowy włosów po same końcówki na kilkanaście minut a potem umyciu ich.

3. Suszarkowy detoks

Większość kobiet nie wyobraża sobie codziennego modelowania i ujarzmiania porannych fryzur bez użycia suszarki, prostownicy czy lokówki. Urządzenia te wysuszają i niszczą, dlatego warto robić sobie od nich przerwę. Kiedy nigdzie nie wychodzimy i nie musimy układać fryzury, to możemy pozostawić kosmyki do swobodnego wyschnięcia. Nawet latem lepiej nie wychodzić na dwór z mokrą głową, bo wówczas łuski włosów są otwarte i przez to jeszcze bardziej podatne na uszkodzenia. W przypadku spania z mokrymi włosami jest kilka teorii. Jedna mówi o tym, że należy tego unikać, ponieważ włosy podczas nocnych zmian pozycji niszczą się na skutek tarcia. Są też opinie, według których nie ma to znaczenia, wystarczy dobrze spłukać włosy zimną wodą, by zamknąć łuski, oraz spać na poduszce w satynowej poszewce.

Jeśli już korzystamy z suszarki, dobrze jest pod koniec użyć zimnego nawiewu powietrza albo suszyć tylko tym nadmuchem, z reguły jednak zajmuje to więcej czasu. Gdy planujemy modelowanie za pomocą prostownicy czy lokówki, musimy mieć pewność, że włosy zostały dobrze wysuszone. Nie można również zapomnieć o odpowiednim nawilżeniu włosów i zabezpieczeniu ich przed uszkodzeniami – istnieją kosmetyki o takim działaniu.

4. Regularne wizyty u fryzjera

Samo obcinanie włosów nie uzdrawia. Mitem jest również stwierdzenie, że od częstego podcinania włosy rosną szybciej. Jednak obcięcie suchych, zniszczonych czy nawet rozdwojonych końcówek sprawi, że stają się mocniejsze i będą lepiej się układać. Przy mocnych i grubych włosach, można częściej obcinać ich końce, np. raz w miesiącu 0,5 cm. Delikatne kosmyki można podcinać trochę rzadziej, raz na dwa miesiące.

Regularne chodzenie do zaufanego fryzjera ma też inne korzyści. Dobry specjalista jest w stanie rozpoznać potrzeby włosów i dobrać do nich odpowiednią pielęgnację. Już sam masaż głowy przyjemnie rozluźnia i relaksuje. Z reguły też fryzjer jest w stanie doradzić, w jaki sposób zachować kosmyki w dobrej kondycji w domowych warunkach.

5. Twoje skuteczne stresołamacze

O stresie nie można zapomnieć, trzeba umieć sobie z nim radzić. Przewlekły stres niszczy nasze zdrowie, a osłabione, wypadające włosy to jedna z wielu oznak jego negatywnego wpływu. Więc… Zrób coś dla siebie! Podobno już 10 minut spędzonych na świeżym powietrzu, w otoczeniu zieleni pozwala nam się zrelaksować i naładować pozytywną energią. Jeśli nie spacer, to rower lub jogging, spotkanie ze znajomymi, telefon do przyjaciółki, wyjście na kolację czy do kina. Czas dla siebie to najlepszy odpoczynek od stresu, więc warto znajdować go każdego dnia.

Podziękowania a przygotowanie artykułu dla ekspertów WS Academy Wierzbicki & Schmidt.