– – wskazuje w rozmowie z agencją Newseria Biznes Katarzyna Chwesiuk, prawnik z Federacji Konsumentów.
Przed poważnymi zabiegami dobrze jest spisać umowę, w której zostaną zawarte dokładne ustalenia. To jednak rzadka praktyka, ale nawet bez umowy reklamacja jest możliwa. Przede wszystkim należy wziąć paragon – to dowód zawarcia umowy.
– – zaznacza Katarzyna Chwesiuk.
W przypadku źle wykonanego zabiegu klient może się domagać usunięcia wady, odszkodowania, zwrotu gotówki lub jej części. Konieczne jest do tego złożenie reklamacji, najlepiej – jak przekonuje ekspertka – w formie pisemnej.
– – podkreśla prawnik Federacji Konsumentów.
Dodatkowym dowodem może być zdjęcie, które ukaże wadę usługi. Jeśli w efekcie źle wykonanego zabiegu konieczne było leczenie, dobrze jest poprosić lekarza, by dokładnie wypełnił dokumentację. Ta będzie mogła być wykorzystana w dochodzeniu odszkodowania. W reklamacji należy wskazać dokładnie uchybienia i swoje żądanie.
– tłumaczy Chwesiuk.
Jeśli możliwe jest poprawienie usługi (np. farbowania, strzyżenia czy manicure), to można się domagać, by poprawek dokonał inny fryzjer czy kosmetyczka z danego salonu. Jeśli przedsiębiorca odmówi poprawki lub nie jest ona już możliwa, musi on zwrócić pieniądze. W przypadku, gdy usługa skutkowała koniecznością zakupu lekarstw czy kosmetyków, które miały usunąć wadę, albo wizyty u lekarza, klientowi może się ubiegać o odszkodowanie.
– – mówi Katarzyna Chwesiuk.
Jak podkreśla, pozostaje jeszcze kwestia zadośćuczynienia. Polskie prawo nie przewiduje wprawdzie zadośćuczynienia za szkody majątkowe (wyłącznie odszkodowanie), ale jest ono możliwe w przypadku szkód niemajątkowych, czyli w rozumieniu prawa cywilnego wszystkich negatywnych skutków dla cielesnej i psychicznej kondycji poszkodowanego.
– – mówi Katarzyna Chwesiuk.