Blada, pozbawiona witalności i świeżości cera, spędza sen z powiek zimą niejednej kobiecie. W rzeczywistości powinno być wręcz odwrotnie. Chcesz mieć piękną cerę? Codziennie zaplanuj sobie regularne wizyty w krainie Morfeusza.

Reklama

Jakość snu dla młodości

Nie od dziś wiemy, że jakość snu stoi na straży naszego dobrego samopoczucia. Do tego należy dodać fakt, że regularny, nieprzerwany sen to naturalny kosmetyk dla naszej cery. Częste przebudzanie się w nocy negatywnie wpływa bowiem na zdolności regeneracyjne kobiecej cery po kontakcie z promieniami UV. Skóra w nieodpowiedni sposób ulega wówczas złuszczeniu, a komórki macierzyste nie odbudowują się w odpowiednim tempie. To powoduje, że na skórze pojawiają się przebarwienia, pod oczami cienie, a na całości cery – zmarszczki. Dodatkowo, długie gorące kąpiele, które jesienią umilają nam wieczory, potęgują uczucie zmęczenia i zniszczenia cery. Kąpiel, która trwa dłużej niż 15 minut, wysusza cerę i narusza naturalną ochronę lipidową. Dlatego tak ważne jest dbanie o jakość snu, w tym jego odpowiednie warunki. W tym wypadku wystarczy zatroszczyć się o dwie kwestie: podłoże snu oraz odpowiednie, codzienne wietrzenie pomieszczenia.

Ilość snu dla zdrowia skóry

Jak to mówią „starość nie radość”. Kiedy kobiecy wiek przekracza 25 lat, jej organizm potrzebuje regularnych, najlepiej ośmiogodzinnych dawek snu. Ten idealny scenariusz pozwoli na cieszenie się świeżą cerą każdego dnia. Dawkowanie odpowiedniej ilości snu musi mieć zachowaną ciągłość. Nie ma w tym temacie żadnych zawodowych wymówek. Usprawiedliwianie tygodniowych niedoborów weekendowym lenistwem nie jest rozwiązaniem problemu. Optymalne dobowe zapotrzebowanie na sen dla kobiety zawiera się w przedziale 7-8 godzin. Dobrze wypoczęty organizm, w tym także skóra, lepiej radzi sobie ze stresorami np. stanami zapalnymi organizmu. Dbałość o sen każdego dnia to sposób na to, by cieszyć się jasną i zdrową cerą przez każdą zimę.

Podziękowania za przygotowanie tekstu dla ekspertów Fabryki Materacy Janpol.