Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy warto się w to bawić? Słabo znana prawda o żywności "light"

30 lipca 2015, 08:51
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zero kalorii
Co naprawdę siedzi w produktach "light"?/Shutterstock
Na sklepowych półkach pojawia się coraz więcej produktów opisanych hasłami „light”, „0%” czy „slim”, które przyciągają klientów ograniczoną ilością soli, tłuszczów i cukru, a przez to – według ich zapewnień – mniej kalorycznym i zdrowszym składem. Możemy je spotkać m.in. wśród nabiału i mięsa, pieczywa oraz napojów. To, co wiemy o nich na pewno, to, że są droższe. Ale czy rzeczywiście są lepsze dla zdrowia i sylwetki?

Według przepisów pojęcie „light” może być wykorzystane do określenia produktu, którego kaloryczność została zredukowana o co najmniej 30 procent. By osiągnąć taki efekt, producenci sztucznie zmieniają skład produktu co sprawia, że często opiera się on tylko na dwóch z trzech składników odżywczych. Dla przykładu, po wyciągnięciu tłuszczu produkt będzie zbilansowany tylko pod względem zawartości białka i węglowodanów. Dodatkowo żywność wzbogacana jest sztucznymi i chemicznymi substancjami, takimi jak wypełniacze i zagęszczacze, które znajdujemy na etykietach pod postacią tajemniczych „E”. Wiele produktów opisanych jako dietetyczne w rzeczywistości wcale nimi nie jest, ponieważ ich energetyczność niewiele różni się od ich nieodtłuszczonych odpowiedników.

– mówi Monika Białasik, dietetyk Body Chief, firmy oferującej catering dietetyczny. – .

Nie zawsze też produkty typu „light” są zdrowsze od tradycyjnych. By zmniejszyć liczbę kalorii najczęściej ze składu wyklucza się sól, tłuszcze i cukier, których organizm także potrzebuje do właściwego funkcjonowania, choć w ograniczonych ilościach. By zachować dobry smak produktu wykorzystuje się także sztucznie wytwarzane konserwanty, emulgatory czy barwniki. Z kolei nadmiar chemicznych dodatków, takich jak m.in. syntetyczne słodziki może wywołać biegunki, pobudzać apetyt i zaburzyć funkcjonowanie metabolizmu, a w efekcie utrudnić proces odchudzania. Co więcej, całkowita rezygnacja z takich składników odżywczych jak np. tłuszcze jest niekorzystna dla organizmu, gdyż stanowią one budulec komórek i są potrzebne do resyntezy witamin A, D, E i K rozpuszczalnych tylko w środowisku tłuszczowym.

– dodaje Monika Białasik. –

Osoby, które chcą odżywiać się zdrowo i zadbać przy tym o sylwetkę, powinny do codziennego jadłospisu włączyć produkty naturalne i nieprzetworzone, takie jak świeże owoce i warzywa, pełnoziarniste pieczywo, a także kasze, natomiast unikać wyrobów modyfikowanych i ulepszanych chemicznie.

– zauważa ekspertka. –

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj