Picie alkoholu w większych ilościach, jak wiadomo, może powodować rozległe i daleko posunięte zmiany w mózgu, poczynając od prostych luk w pamięci, a kończąc na trwałym osłabieniu. Jednak nawet umiarkowane picie prowadzi do uszkodzeń i zaburzenia pracy hipokampu - elementu układu limbicznego, który jest odpowiedzialny za produkcję komórek. Ich powstawanie przy częstym spożywaniu niewielkich ilości trunków może być ograniczone nawet o 40 procent.
Amerykańscy naukowcy twierdzą, że znaleźli lek, który naprawi uszkodzone komórki - fitness. Z najnowszych badań wynika bowiem, że ćwiczenia aerobowe mogą uchronić przed szkodami powodowanymi przez alkohol zwłaszcza w obszarze mózgu zwanym istotą białą.
-- powiedziała autorka badań, Hollis C Karoly z Uniwersytetu Colorado w Boulder.
Wszystko zależy od tego, ile ćwiczymy. Badania wykazały, że nieregularne treningi nie są w stanie zrównoważyć regeneracji mózgu ze szkodami, jakie powoduje alkohol. Jednak u osób, które ćwiczą więcej, związek pomiędzy alkoholem a zdrowiem istoty białej nie był już tak duży.
- - podsumowała Susan F Tapert Uniwersytetu California w San Diego.
>>> ZOBACZ RÓWNIEŻ!