Konkurs "Lady w pagonach" przeprowadzono, by pokazać, że w milicji służą "najzwyklejsi ludzie" - oświadczył wiceszef milicji w obwodzie mohylewskim Jury Hryszanau, którego cytuje dziś niezależny dziennik internetowy "Biełorusskije Nowosti".

Reklama

Dziewięć rywalek zaprezentowało się w sukniach wieczorowych, przedstawiło swoje umiejętności kulinarne oraz sprawność w rozkładaniu i składaniu kałasznikowa.

Parady w kostiumach kąpielowych nie było. - Zastanawialiśmy się nad tym, ale doszliśmy do wniosku, że nie włączymy jej do pierwszej edycji konkursu - powiedział Hryszanau. - Chcieliśmy zrobić propagandę służby w milicji. Pokazać, że milicja jest przede wszystkim instytucja narodową i służą tu tacy sami ludzie jak gdzie indziej - podkreślił

Zwyciężyła podporucznik Swietłana Mokina z Mohylewa.