Dziennik Gazeta Prawana logo

Chroń oczy przed komputerem

13 października 2007, 15:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ciężkie powieki, przekrwione oczy, uczucie, jakby coś obcego dostało się do oka, łzy lecące na widok światła - wszystko to może oznaczać, że dopadł nas tzw. zespół suchego oka.

Jest to najczęstszy w ostatnich latach powód wizyt w gabinetach okulistycznych. Na ogół pierwsze objawy nie są zauważalne - wystarczy na moment przymknąć oczy, dać im odpocząć i przechodzą. Im dłużej jednak pracujemy, tym częściej zaczynamy odczuwać kłucie, które nie jest powodem dostania się obcego ciała do oka. Inne objawy to nadwrażliwość na światło, podwójne widzenie, ograniczona ruchomość powiek, zaburzenia ostrości widzenia, bóle głowy i karku.

Za mało łez
Co to znaczy? Najprawdopodobniej nasze oczy nie produkują wystarczająco dużo łez, które przecież nie tylko pełnią funkcję nawilżającą, ochronną i odżywczą, ale i optyczną. Gwarantują prawidłowe odzwierciedlenie obrazu. Jeszcze niedawno problem tzw. suchego oka dotyczył osób starszych, obecnie coraz częściej dotyka młodych. Jest to spowodowane zanieczyszczeniem środowiska (związanym z rozwojem technologii), komputeryzacją życia, wielogodzinnej pracy w sztucznym oświetleniu i klimatyzowanych pomieszczeniach.

Według badań w Polsce na dolegliwości oczu cierpi 70-81 procent pracowników biur korzystających z komputera. Właśnie dolegliwości wymienione powyżej nazywamy syndromem oka biurowego. Praca przez wiele godzin przed ekranem komputera powoduje napięcie mięśni oka oraz obniżenie częstości mrugania. To ostatnie jest dla nas groźne, ponieważ dzięki mruganiu powierzchnia oczu jest obmywana i nawilżana.

Pomogą hialuroniany
Okazuje się, że po 10 minutach pracy przy komputerze mrugamy średnio pięciokrotnie razy rzadziej niż w normalnych warunkach. Oczy więc wysuszają się szybciej.
Z kolei klimatyzacja, centralne ogrzewanie, a co za tym idzie, niska wilgotność powietrza prowadzą nadmierne parowanie łez.
To wszystko może spowodować poważne zaburzenia wzroku i choroby oczu. Żeby temu zapobiec, możemy niedobór łez zastąpić preparatami typu "sztuczne łzy". Dla naszych oczu najbezpieczniejsze są te "sztuczne łzy", które nie zawierają środków konserwujących, czyli te sprzedawane w jednorazowych opakowaniach. Najlepsze zaś są reprezentujące nową generację preparaty zawierające hialuroniany (czynnik nawilżający).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj