Dziennik Gazeta Prawana logo

Flirt na czacie

13 października 2007, 15:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wczoraj weszłam na chwilę na czat. Poczułam się samotna i spragniona towarzystwa. Przyplątał się jakiś Arturro, który uparcie namawiał mnie na spotkanie. Z chłopakiem się nie umówiłam, za to odwiedziłam sprawdzonych przyjaciół.

Napisał do mnie pierwszy i już po krótkiej wymianie wiadomości stwierdził, że jestem „strzałem w dziesiątkę, mimo iż przyznałam się do rozmiaru XXL.

Arturro stwierdził, że uwielbia kobiety, które mają trochę ciałka. No proszę, to jakaś nowość. Wreszcie jestem „kobietą, która ma trochę ciałka, a nie „spaślakiem. I to dla kogoś zupełnie obcego, anonimowego, kto nie musiałby się krępować i mógłby spokojnie powiedzieć, co myśli o babie, która waży ponad 100 kilo.
Podbudowało mnie to jego zainteresowanie:-) Zresztą tak samo się czuję, jak czytam te wszystkie przemiłe komentarze do mojego bloga. Cieszę się, że uważacie, że wyglądam coraz lepiej i nie muszę mieścić się w rozmiar XS, żeby być sexy. Wracając do Arturro, wymieniliśmy się numerami gadu i przeszliśmy na szybszą wymianę zdań.
Opisałam siebie z wielką szczerością. A co???!!! Niby mam ściemniać i udawać Angelinę Jolie??? Nigdy w życiu! Arturra nie przeraziły moje rozmiary. Po chwili nawet przesłał mi swoją fotkę. Ma chłopak warunki, przyznaję. Jest młodszy. Co zrobić… nie można mieć wszystkiego;-))) Brunecik taki. Fajniutki! Jak się spotkamy, pewnie się okaże, że to nie jego zdjęcie. Ale gadało się miło! Jak się spotkamy... co ja plotę?! Nie umówię się przecież na randkę z Internetu.

Co za czasy?! Żeby ludzie nie mogli znaleźć przyjaciół, znajomych, dziewczyn, chłopaków w realu, tylko musieli buszować po wirtualnym świecie... Sama zresztą tak robię. Tylko nie jestem jeszcze gotowa pójść na całość:-) Co tu kryć? Czuję się samotna. W końcu mam już 27 lat, wszyscy moi znajomi kogoś mają, z kimś się widują, mają do kogo zadzwonić, z kim pójść do kina, do kogo przytulić się w nocy... A mnie pewnie 90 proc. mężczyzn skreśla z listy ewentualnych partnerek zanim zacznie ze mą rozmowę. Ale to się jeszcze zmieni!

A na osłodę skoczyłam do znajomych na soczek i wieczorne plotki. To taka forma oczyszczania duszy i umysłu. I zapomnienia o jedzeniu:-))))

P.S. Arturro potrzymam na dystans. Jeśli naprawdę jest mną zainteresowany, nie będzie nalegał na rychłe spotkanie. Na razie będziemy sobie czatować i poznawać się, jak ludzie:-))).

Ewa Rybitwa

Partnerzy akcji:




www.gymnasion.pl
www.osirtargowek.waw.pl
www.genesisclinic.pl
www.zielonakawa.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj