Z pewnością nieraz, podczas czytania składu perfum, zastanawiałyście się, . Otóż jest to mocno woniejący związek chemiczny, niegdyś pozyskiwany z gruczołów piżmowych umieszczonych w podskórnym woreczku brzusznym samca piżmowca. Są to jeleniowate, zamieszkujące m.in. Tybet, Chiny, Nepal. W naturze ten drogocenny związek jest wytwarzany również przez inne zwierzęta. Należą do nich m. in. piżmoszczur, wół piżmowy, skunks, borsuk, bóbr, a nawet pewna odmiana chrabąszczy angielskich. Wśród roślin związek ten znajdziemy w nasionach marchwi lub pewnej odmiany malwy.
Odkąd tak wielce doceniono piżmo, populacja piżmowców zaczęła się regularnie kurczyć. Kłusownictwo doprowadziło do tego, że na wolności pozostało już bardzo niewiele, bo około dwóch tysięcy osobników tego niezwykłego gatunku. W Chinach powstało kilka ośrodków, gdzie zwierzęta te są hodowane właśnie do celów przemysłu perfumiarskiego. Nie zabija ich się, by pobrać gruczoł. Jest on wycinany w sposób, który nie zagraża życiu piżmowców. Niestety utrzymanie takiego ośrodka jest bardzo kosztowne i właśnie dlatego jest ich tak niewiele. Pomimo ciągłych starań nie udało się całkowicie zwalczyć kłusownictwa. Piżmowce nadal są zabijane dla swoich cennych gruczołów. . Jest to cena tak wysoka, że mało kto mógłby sobie pozwolić na taki wydatek. Trzeba pamiętać, że handel tym towarem jest surowo zabroniony.
Piżmo wchodzi w skład ulubionych perfum Marii Antoniny, żony Ludwika XIV. W jednej z opowieści o Wersalu możemy usłyszeć, że komnata monarchini pachniała piżmem jeszcze długie lata po jej śmierci.
Ciekawym jest fakt, iż piżmo przed przetworzeniem ma zapach podobny o amoniaku, natomiast po zmieszaniu z alkoholem uwalnia swój niepowtarzalny zwierzęcy aromat, który jest wyczuwalny w większości istniejących perfum.
Piżmo to związek o wspaniałych właściwościach. Piżmo dodaje iście królewskiego aromatu każdym perfumom, poprawia humor i sprawia, że zapach naszych ulubionych perfum towarzyszy nam o wiele dłużej.