Gdy jest zimno, a powietrze na dworze jest suche, wirus grypy ma się najlepiej. Amerykańscy uczeni ustalili, że atakuje on o wiele szybciej, gdy jest zimno - ok. 5 st. C. - niż gdy jest ciepło, np. ok. 20 st. C.
Zachorowaniu na grypę sprzyja też niska wilgotność powietrza. Gdy wynosi ona tylko ok. 20-30 proc., ludzie zarażają się od
siebie o wiele szybciej, niż kiedy powietrze było dobrze nawilżone.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|