Dziennik Gazeta Prawana logo

Agentki spełnią wszystkie Twoje fantazje

19 maja 2008, 16:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Półnagie policjantki, szalone fryzjerki w czerwonej bieliźnie i lolitki znęcającej się nad duchownym - tak w wielkim skrócie można opisać ostatni pokaz bieliźniarskiej marki Agent Provocateur. Trzeba przyznać, że projektantowi Joe Corre nie brakuje perwersyjnych fantazji...

Agent Provocateur to jedna z najbardziej pikantnych bieliźniarskich marek świata. Staniczki, majteczki, gorseciki i pończoszki tworzone przez Joe Corre, syna słynnej angielskiej projektantki Vivienne Westwood, to idealne połączenie stylu glamour z fetyszystycznymi elementami.

Ostatnio sporo zamieszanie wywołała kampania firmy reklamująca wiosenną kolekcję z Kate Moss w roli głównej. Znana z rozrywkowego trybu życia modelka nie zawahała się pokazać sporo nagiego ciała, wcielając się w bardzo niegrzeczną pannę młodą.

Na wiedeńskim pokazie Kate nie wystąpiła, ale i tak było bardzo gorąco. Półnagie modelki sugestywnie wcieliły się w zadane przez projektanta role i z powodzeniem udawały policjantki, lolitki, a nawet szalone fryzjerki.

Najważniejsze jednak, że ich wysiłek nie poszedł na marne. Pokaz otworzył bowiem charytatywną imprezę Life Ball, a wszystkie zebranego podczas niego środki zostaną przekazane na pomoc osobom zarażonym wirusem HIV.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj