Dziennik Gazeta Prawana logo

Seksbombie pikantne dodatki niestraszne

25 kwietnia 2008, 07:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mała rzecz, a cieszy. Pas do pończoch nie jest specjalnie komfortowy ani praktyczny. W wyjątkowych sytuacjach kobiety są jednak w stanie znieść największe niewygody, by tylko wyglądać bosko. A odpowiednio dobrana bielizna to gwarancja gorących namiętności. Chcesz być pożądaną, musisz się poświęcić.

Kiedyś kobiety nosiły pasy do pończoch, bo musiały. Nie było elastycznych rajstop ani takich wynalazków jak samonośnie pończochy. Jedyną możliwością utrzymania ciepłej bielizny na swoim miejscu było przypięcie jej za pomocą paseczka i sprzączki do majteczek. Ale od tego czasu wiele się zmieniło. Teraz kobiety noszą pasy do pończoch, bo chcą.

Na co dzień co prawda nie ma sensu komplikować sobie życia niepraktycznymi rozwiązaniami z przeszłości. Co innego, jeśli wybierasz się na randkę. Pas do pończoch wciąż jednoznacznie kojarzy się z namiętnością.

Nie ma się co dziwić, przecież wygląda zdecydowanie bardziej kusząco od obciskających rajstop. To dlatego różne jego odmiany uwielbiają królują na wybiegach. Projektanci prześcigają się w pomysłach. Możesz wybierać - koronki, kokardki - czego tylko dusza zapragnie…


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj