John Galliano zawsze miał szalone pomysły. Tym razem proponuje mieszankę wybuchową. Stylu chudziutkiej niewinnej Twiggy doprawia seksapilem Bridget Bardot. Mocny makijaż i potargana, nastroszona fryzura to dość odważne urozmaicenie grzecznych garsonek i biurowych kostiumów.
Proponowane przez Diora kreacje tym razem są dość klasyczne. Proste sukienki, płaszcze w literę A i eleganckie kostiumy - prawie w stylu Chanel. Galliano nie byłby sobą, gdyby nie przemycił szczypty ekstrawagancji. Klasyczne kroje nabierają szalonych akcentów przez intensywne barwy - soczyste zielenie, kobalt, strażacka czerwień, fuksję i pomarańcz.
Na paryskim pokazie jednak najbardziej rzucały się w oczy fryzury i makijaże. Wielki tapir i gruba warstwa kolorowych cieni i jasnego podkładu spowodowały, że modelki bardziej niż żywe istoty przypominały manekiny ze sklepowych witryn.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|