Andie MacDowell, która w popularnej komedii romantycznej "Cztery wesela i pogrzeb" grała Carrie, martwiła się przez większość filmu, by w dniu swojego ślubu nie wyglądać jak wielka beza. Jej się udało. Ale projektanci namawiają nas, by w zbliżającym się sezonie nosić sukienki uszyte z gigantycznej belki materiału. Byle by się tylko w nich nie utopić!
Zgodnie z wizją i , kobieta powinna wygladać jak kolorowy ptak z nastroszonymi piórkami.
W sukience od brytyjskiego projektanta wygląda się, jak w gigantycznej bombce. A jeśli jedna warstwa "bezy" to za mało, zawsze można wybrać kreację .
najchętniej założyłby pannie młodej stalowy stelaż pod spódnicę i rozdeptany kapelusz muchomora.
Sukienka projektu jest bardziej subtelna, ale jej okazały dół przypomina nadgryzioną watę cukrową.
Pozszywane ścierki i biały płaszcz z "miliona" warstw Riccardo Tisci skutecznie ograniczają kobiece ruchy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|