Christian Lacroix zawsze gustował w kobietach niedzisiejszych. Bo któż dzisiaj chciałby chodzić w krynolinach i gorsetach. Okazuje się jednak, że na kreacje Francuza z historycznym zacięciem jest spory popyt. Jego wierną klientką oprócz Helen Mirren jest Dita von Teese. Królowa striptizu przybyła również na jego ostatnie haute couture.
Kolekcja Lacroix jak zwykle była pełna przepychu. Intensywne, momentami wręcz jaskrawe barwy wyparły wciąż modne, ale ponure czernie i szarości. Francuski mistrz nie pożałował najlepszych materiałów na obficie marszczone krynoliny i długie treny.
Zadbał też by jego modelki miały idealnie kobiecą figurę. Dlatego większość z nich była ściśnięta w talii staromodnym, sznurowanym gorsetem. Goszcząca na pokazie Dita von Teese, która dla talii osy jest gotowana na największe wyrzeczenia, była zachwycona najnowszą kolekcją mistrza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|