O tym, że dziewczynki przestały być grzeczne, wiemy nie od dziś. Teraz jednak, dzięki projektantom kolekcji Ultra, dowiadujemy się, jaką bieliznę noszą wyzwolone kobiety. Aż strach się do nich odezwać, a co dopiero pomyśleć o czymś innym...
Kitki Lolity, łańcuchy i zaplamione krwią podkoszulki to znak rozpoznawczy Lalek Barbie, które za nic mają pożądliwe spojrzenie Kena.
Zaproszona na randkę wyzwolona kobieta - owszem - przyjeżdża, ale na motorze i nie masz co liczyć na drugi kask.
Jej wieczorowa kreacja współgra z czarną bielizną, która nie zakrywa zbyt wiele. Obowiązkowym atrybutem są pasy do pończoch i minitorebka.
Jeśli zamiast gorsetu zakłada stanik, to dba, by opinał jej piersi, jak mini T-shirt Larę Croft.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|