Dziennik Gazeta Prawana logo

Amy następczynią Brigitte Bardot, czy jej karykaturą?

11 grudnia 2007, 14:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Projektanci mody zawsze słynęli z niestandardowych gustów, ale to już jest przesada. Karl Lagerfeld stwierdził właśnie, że wyróżniająca się niechlujnym wizerunkiem, wytatuowana i przeraźliwie chuda Amy Winehouse to następczyni jednej z najseksowniejszych kobiet w historii kina, Brigitte Bardot.

Styl Amy wyznacza przede wszystkim monstrualna fryzura i dziwaczny makijaż. Efekt wielkiego czarnego kołtuna na czubku głowy Amy osiąga za pomocą przedłużania włosów. Jak się zresztą okazało, jej treski są wykonane z włosów rumuńskim sierot. Wstrząśnięta tą informacją Amy przeznaczyła nawet spore środki na pomoc biednym dzieciom. Mniej kontrowersyjny, choć równie rozpoznawalny jest jej makijaż. Gruba czarna kreska pociągnięta na górnej powiece ma nie tyle dodawać jej urody, co specyficznej, choć niezbyt estetycznej scenicznej charyzmy.

Słynna seksbomba Brigitte Bardot również mocno malowała oczy i nosiła wysoko upięte włosy. Jednak jej makijaż i fryzura były wykonane z większą starannością i podkreślały wszystkie atuty jej niecodziennej urody. I to z oszałamiającym skutkiem. W latach 60. Francuzka uchodziła za najbardziej pożądaną kobietę świata. Natomiast Amy, choć ma podobno ognisty temperament, nie ma raczej szans na to, by znaleźć się na jakiejkolwiek liście seksownych gwiazd. Jak na razie udało się jej jedynie trafić na listę najbardziej… odpychających kobiet świata sporządzoną przez magazyn "Maxim".

To widać Lagerfeldowi zupełnie nie przeszkadza. Główny projektant domu mody Chanel uznał, że Amy na niezwykłe wyczucie mody. I choć do tej pory twierdził, że za godną następczynię Bardotki może uchodzić jedynie Claudia Schiffer, zmienił zdanie. Teraz uważa, że to właśnie Winehouse jest najbardziej podobna do bohaterki filmu "I Bóg stworzył kobietę” i ogłosić ją swoją najnowszą muzą. Wystarczy spojrzeć na ostatni pokaz Chanel…

Zobacz galerię...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj