Francois Henri Pinaulta zarządzający holdingiem PPR jest w trakcie rozmów z projektantem, którego chce zaangażować w duży projekt haute couture. To pozwoliłoby projektantowi na wielki powrót na wybiegi, a grupę PPR wprowadziłoby na wyższy poziom krawiectwa.

Reklama

Żadna z marek tj. Gucci, Yves Saint Laurent, Bottega Veneta czy Balenciaga, które zrzeszone są pod wspólną banderą PPR, nie posiada w swoim portfolio kolekcji haute couture.

Trudno też jednoznacznie powiedzieć, w jakim konkretnie projekcie ma uczestniczyć John Galliano, skompromitowany, ale uwielbiany czarodziej mody. Czy dołączy on do konkretnej marki, a może stworzy coś, co będzie początkiem marki Galliano, w tej kwestii zarówno PPR jak i sam projektant milczą.

Jak wynika z raportu "Fashion Buzz Report" przedstawiającego to, jak w 2011 roku internauci pisali o świecie mody Galliano jest najbardziej oczekiwaną postacią, a słowem, które najczęściej pojawia się w zestawieniu z jego nazwiskiem jest "comeback" (powrót).