Karolina jest projektantką odzieży. Ukończyła Międzynarodową Szkołę Kostiumografii i Projektowania Ubioru w Warszawie. Podczas olsztyńskiego festiwalu pokazała ubiory, do których wykonania zużyła filtry od wypalonych papierosów.

Reklama

"W ten sposób chciałam pokazać problem wyrzucania petów na ulicę. Przecież wystarczy je wrzucić do śmietnika, sama jestem palaczem i wiem, że wyrzucenie niedopałka do popielniczki nie jest kłopotliwe" - powiedziała Karolina.

Sukienki wykonane z papierosowych filtrów nie są modą pret-a porter, nie da się w nich chodzić, ponieważ są ciężkie i niewygodne. Jedna suknia waży kilkanaście kilogramów.

Proces tworzenia sukien nie był prosty. Przygotowywało je kilka osób. Najwięcej pracy było z oddzieleniem filtrów od bibuły i przyklejeniem ich do modelu sukni. Na koniec ubiory zostały przyozdobione grafiką autorstwa Kamila Stuczyńskiego, który zajmuje się street artem. Wzory na sukniach przypominają dym z papierosa. Zostały namalowane ekologiczną farbą w sprayu.(PAP Life)

ali/ dki/
Reklama