"Dita von Teese i Scarlett Johansson swoimi figurami i stylem reprezentują doskonale glamour i poezję lat 50. To właśnie temu stylowi pełnemu wyrafinowania chcemy złożyć hold podczas obecnego Salonu Vintage" - powiedziała Elodie Cans, rzeczniczka prasowa imprezy.

Reklama

Spódnice i spodnie z wysoką talią, długie, atłasowe rękawiczki, futerka, szale, czółenka, kapelusze, spinki do kołnierzyka i rękawów są szczególnie widoczne na tegorocznym Salonie Vintage. W paryskim Centrum Mody i Design'u, ponad 200 wystawców prezentuje swoją wizję lat 50. i kwintesencję ówczesnej mody.

Aby przekonać się o tym, że eleganckie kreacje z epoki Audrey Hepburn, ówczesnej twarzy marki Givenchy, nie są przeżytkiem wystarczy przyjrzeć się fotografiom młodych aktorek Hollywoodu. Dita von Teese, Michelle Williams i Carey Mulligan często pokazują się bowiem na czerwonym dywanie w sukniach vintage. Warto również zaznaczyć, że elementy retro z lat 50. pojawiły się w najnowszych kolekcjach sławnych domów mody, m.in. Louis Vuitton, Prada, Donna Karan i Giorgio Armani.

Salon Vintage jest nie tylko okazją do wzbogacenia garderoby o unikatowe kreacje, ale również do wystroju mieszkania. Meble z lat 50. powracają do współczesnych wnętrz, których właściciele nie boją się łączyć tradycji z nowoczesnością. Tak symboliczne dla ówczesnej epoki modele, jak "Krzesło Tulipan", zaprojektowane przez Fina Eero Saarinena w 1956, geometryczne meble Jean'a Prouve'a czy metalowe fotele Harry'ego Bertoia wciąż inspirują współczesnych designerów.

Salon Vintage zakończy się w niedzielę 30 października.