Pokaz Minge odbył się 10 września w ramach Nowojorskiego Tygodnia Mody. Niespodzianką była kolekcja męska, którą na wybiegu zaprezentował słynny amerykański dziennikarz mody i celebryta, Rocco Gaglioti.

Reklama

"Od czasu wywiadu, w którym przyłapana zostałam na wpadce językowej Rocco stał się moim wielkim przyjacielem. Kocha mnie za liczbę wejść na jego stronę i wyświetleń materiału, który ze mną przygotował, ale nie bardzo rozumie o co chodzi Polakom, że tak ją odwiedzają. Podczas trzeciego wywiadu, którego mu udzielałam przy okazji nowojorskiego fashion weeku zażartowałam: 'Rocco jesteś dzień przed pokazem, może byś wystąpił?'. Od razu się zgodził. Powiedział, że odwołuje wszystko, co miał zaplanowane i zamiast lecieć do Los Angeles wystąpi na pokazie" - opowiada Eva Minge.

Słynny dziennikarz stał się jedną z atrakcji show.

"Ponieważ w Stanach jest osobą bardzo rozpoznawalną dostał owacje. Naszą przyjaźń przypieczętował porywając mnie na ręce i szalejąc ze mną po wybiegu. Bałam się, że będzie to źle odebrane, ale najwyraźniej Ameryka jest przygotowana na takie wybuchy emocji. Po tym pokazie pierwszy raz w życiu wypiłam cztery kieliszki szampana i poprawiłam to małą lampką rumu... Zważywszy, że ja w ogóle nie piję to można powiedzieć, że ten sukces opiłam" - wspomina projektantka.