Kto nie wierzy, powinien zobaczyć londyński dom, który modelka dzieli z reżyserem Matthewem Vaughanem. Jego ściany zdobią motywy insektów. "Jako dziecko byłam zafascynowana pajęczymi sieciami, które połyskiwały rosą lub deszczem".

Pająki powróciły, gdy modelka zastanawiała się nad logiem swojej linii odzieży dzianinowej nazwanej po prostu "Claudia Schiffer". Pomimo pełzających stworzeń i pająków, kolekcja już zyskała rzesze zwolenników. Pracę zaproponowała modelce niemiecka marka odzieży dzianinowej - Iris von Arnim. "Chcieli, żebym stworzyła ubrania, których najbardziej mi brakuje i nie mogę ich znaleźć na rynku" - Claudia Schiffer.

Reklama

Każdy z elementów kolekcji, na którą składają się robione na drutach peleryny, sukienki-swetry, obszerne swetry, kardigany i tuniki z kaszmiru, był osobiście testowany przez Schiffer. Modelka, jako matka trójki dzieci, stawia przede wszystkim na wygodę.

"Uwielbiam kaszmir. Można go nosić bawiąc się z dziećmi, a za chwilę iść do pracy i nie przejmować się, że nie wygląda się stosownie" - powiedziała Schiffer.

Jeśli chodzi o kolory, to inspirowały ją długie spacery po lesie, które odbywała z ojcem w Niemczech, skąd pochodzi. "Inspirował mnie las i mroczna strona przyrody. Nie mam na myśli słodkich lisów, raczej lisy pożerające swoje ofiary".

"To moje pierwsze kroki w takim projektowaniu. Jestem w branży mody od 24 lat, ale technologia tworzenia dzianiny jest dla mnie zupełną nowością" - przyznała 40-letnia modelka.