Niemiecka polityk Andrea Milz, członkini rządzącej partii CDU, deputowana do lokalnego parlamentu Nadrenii Północnej-Westfalii, słynie w Niemczech ze swoich kuriozalnych strojów. Na oficjalnych posiedzeniach potrafi pokazać się w hełmie lub ustrojona pawimi piórami.
Tygodnik "Stern" w ostatnim numerze uznał Milz za prawdziwą ozdobę niemieckiej sceny politycznej, doceniając szczególnie "jej wysiłki w tworzeniu mody niemającej
nic wspólnego z aktualnymi trendami".
I rzeczywiście - w swoich strojach eksponowanych podczas posiedzeń Landtagu Milz wykorzystywała dotychczas ozdoby ze świątecznej choinki, pawie pióra, stare lampy, a nawet morskie
glony.
Ozdobą jej garderoby jest hełm, do którego czubka przyczepiony został żyrandol. "Sama projektuję swoje stroje, zależy mi bowiem na oryginalności" - chwali się na swojej
stronie internetowej polityk, dodając, że w swojej garderobie ma 290 niepowtarzalnych kreacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|