Co prawda, sytuacja miała miejsce w 1 i nie miała tylu milionów dolarów na koncie. Poza tym, jak dzisiaj. Dziś do pracy usiadłby grafik, a królowa telewizji poszłaby na ciastka.
Fakt faktem jednak, że jest to informacja szokująca, że redaktor naczelna Vogue’a najpierw zaprasza kogoś na sesję zdjęciową, dlatego że
jest kim jest, a .
Informacja została ujawniona przez samą Annę w filmie dokumentalnym o słynnej żylecie świata mody – z cyklu "60 minut", który nakręciła amerykańska stacja CBS.
Wintour wyznała w nim jednak, że i chodziło jej tylko o to, żeby Oprah czuła się na zdjęciach swobodniej. Ta się zgodziła i okładka była potem
olbrzymim sukcesem.
Teraz nie ma już takich dobrych dni dla sprzedaży pisma, jak kiedyś. z Condé Nest, wydawcą "Vogue’a" i po cichu mówi się o tym, że nie zostanie on przedłużony. Wydawcy martwią się, że "Vogue" amerykański stal się mało nowoczesny.
Reklamodawcy nie wydają u niej już tyle co kiedyś, a wydatki na samą Annę są już imponujące. Aby utrzymać ją w dobrej formie: fryzjer, kosmetyczka i makijażysta przychodzą co dzień, do tego stroje -
Anna przez lata stała się legendą. i zaszyfrowane komunikaty, które wysyła ludziom. Do tej pory, jednym zdaniem mogła zakończyć karierę każdego młodego projektanta – dziś jej wpływy znacząco się osłabiają. Niestety, na rzecz starej rywalki, , naczelnej francuskiego "Vogue’a" który w porównaniu z amerykańskim wciąż wyznacza trendy. Mówi się, że niedługo panie zamienią się kontynentami. Carine obejmie stanowisko Anny w Nowym Jorku, a Anna zostanie brytyjskim lub francuskim ambasadorem USA.
Oprócz nosa do trendów, Anna była zawsze niezła biznesmenką, która wiedziała gdzie i u kogo szukać pieniędzy dla swojego pisma. O tym, że martwi się o swoją posadę świadczy fakt, że ostatnio coraz , czego kiedyś nie znosiła. Jakby dawała teraz sygnał – ze mną wszystko ok, jeszcze jestem.
Co się kryje za wielkimi, ciemnymi okularami – dalej nie wiadomo. Choć Anna wyznała czemu je zakłada na pokazy mody –