Gorący, szalony temperament trudno ukryć. Bo i po co? Indyjski projektant, Rohit Bal przekonuje, że nawet idąc na wielki, elegancki bal, możemy przemycić do swojego stroju mnóstwo ekstrawagancji i seksapilu. Wystarczy tylko wykazać się wyczuciem i pomysłowością.
Wielki kołnierz z kilku fałd kolorowego materiału, amarantowy stelaż zamiast spódniczki - to tylko niektóre z pomysłów Bala na urozmaicenie balowych kreacji.
W ugrzecznionych klasycznych sukniach niech chodzą po czerwonym dywanie znudzone gwiazdy Hollywood. Inni uczestniczą w wystawnych imprezach nie tylko po to, by ładnie wyglądać, a przede wszystkim, by dobrze się bawić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|