Joanna Koroniewska od początku związku z Maciejem Dowborem wiedziała, że będzie musiała borykać się z pytaniami dziennikarzy na temat swojej teściowej - Katarzyny Dowbor.

Reklama

Czy znana dziennikarka podlega stereotypowi teściowej, która nieustannie wtrąca się do małżeństwa syna i żyje na bakier z synową? Okazuje się, że w przypadku małżeństwa Dowborów rzeczywistość wygląda "nieco" inaczej.

- Moja teściowa jest sama sobie sterem, żaglem i okrętem - powiedziała.

Aktorka również jest indywidualistką i ceni sobie swoją niezależność. Jej osobowość ukształtowała trudna przeszłość. Gdy miała dwa lata, jej ojciec opuścił rodzinę i wyjechał do Niemiec. Nie utrzymuje z córką kontaktu do dziś. Natomiast gdy kończyła studia, jej mama zmarła na raka. Od tej chwili musiała radzić sobie sama.

- Jestem zwierzęciem, które musiało się nauczyć po prostu żyć i funkcjonować - wyznała.