Lady Gaga była już blondynką, brunetką, a nawet tęczą. Od pewnego czasu konsekwentnie trzyma się zieleni. Ale to nie oznacza, że nie szaleje.

W Sydney, gdzie Gaga pojawiła się w związku z trwającą trasą koncertową, fanom pokazała się - jak zwykle - wystylizowana od stóp do głów. Tym razem na głowie miała coś w rodzaju kapelusza z zielonych loków.

Wcześniej piosenkarce zdarzało się mieć na głowie m.in. stożek czy ogromny... guzik. Oczywiście uformowane z włosów.