Katarzyna Figura podkreśla, że nie stosuje drastycznych metody głodzenia się, jednak uważa, że najważniejsze jest to, by wiedzieć, co się je. - Sedno tkwi we właściwym zbilansowaniu diety. Chodzi o to, żeby nie jeść za dużo i żeby jeść białko i przede wszystkim warzywa. Zachęcam wszystkich do jedzenia naszych polskich sezonowych warzyw - mówi aktorka.

Artystka jest zapracowaną osobą. Najwięcej czasu spędza na planie filmowym lub w teatrze, dlatego ważny jest dla niej czas spędzony z rodziną przy stole.

- Współczesne kobiety mają bardzo mało czasu dla siebie, ponieważ oddają go pracy i dbaniu o dom rodzinny. Dlatego chwile, które spędzamy przy stole z rodziną, są bardzo ważne. Trzeba umieć opracować taktykę, sposób, żeby ten wspólny posiłek był przygotowany szybko, ale mieścił się w zdrowej i zbilansowanej diecie - mówi Figura.

Aktorka rozpoczyna dzień o godzinie 6.45. Przed wyjściem do pracy zawsze przygotowuje dzieci do szkoły. - Dziewczynki wracają o 16.30 i wtedy jemy podwieczorek, a kolacja jest zawsze na ciepło, ponieważ mimo tego, że dziewczynki jedzą obiad w szkole, to nigdy nie wiem, ile go zjedzą - powiedziała artystka.

Katarzyna Figura od roku jest ambasadorką firmy McCain, która produkuje frytki. Jak twierdzi aktorka, na takie przyjemności także trzeba sobie pozwalać, jednak wszystko z umiarem.

- Wszystko zależy od tego, jak frytki są przygotowywane. Jeżeli smażymy je na głębokim tłuszczu, to nie ma o czym mówić. Ważna jest też ilość frytek, którą jemy. Moje dzieci najchętniej jadłyby frytki codziennie, więc staram się im to urozmaicać. Pojawia się ryż, ziemniaki puree. Do tego zawsze dużo białka i warzyw - powiedziała Figura. - Trzeba także pamiętać o aktywności fizycznej. Gdy się skończy zima, to od razu wsiądę z moimi dziewczynkami na rower - dodała.

Kasia Figura dużo podróżuje po świecie i czerpie inspiracje kulinarne z różnych krajów, jednak przyznaje, że na menu jej rodziny ma duży wpływ tradycja oraz kuchnia jej mamy.

- Mama przygotowuje przede wszystkim kuchnię typowo polską. Są warzywa, białko i węglowodany - powiedziała aktorka i dodała, że to właśnie jej mama jest szefem kuchni w jej domu. - Mój tata zmarł parę lat temu, dlatego mama mieszka przede wszystkim u nas i to ona prowadzi kuchnię. Ja gotuję wtedy, gdy nie idę do teatru. Odmieniam czasem nasze menu i dorzucam więcej ryb i owoców morza - powiedziała aktorka.

Zgrabną sylwetkę aktorka zawdzięcza przede wszystkim świadomości w żywieniu i aktywności fizycznej. - Węglowodany jem do godziny 13. To mój sposób na to, żeby nie obciążać żołądka. Ale nie zawsze się to udaje, ponieważ czasem wychodzimy np. na kolację. Dieta to przede wszystkim świadomość tego, co jemy, ile jemy. Nigdy nie stosowałam drastycznych metod. Bardzo lubię różnorodność. Nie katuję się, ale jeżeli widzę, że dżinsy są za ciasne, to staram się moderować dietę. Uważam natomiast, że żadna dieta nie zdziała cudu, jeżeli nie będzie aktywności fizycznej - podsumowuje aktorka.