Czy widząc, co wywołała, nie żałuje tego zamieszania? Tego, że w ogóle się za tę książkę zabrała, i tego, co się w niej znalazło? Nie - odpowiada twardo Danuta Wałęsa. Była pierwsza dama, żona byłego prezydenta Lecha Wałęsy, w książce "Marzenia i tajemnice" wreszcie wystąpiła w swoim imieniu, jako kobieta, żona i matka. Zapewnia jednak, że wcale nie miała zamiaru i nie opisała swego męża w ciemnych barwach. Choć on sam mówił publicznie, że za dużo w niej ujawniła.

Nie wiem, co zaważyło na tym, że odebrał ją negatywnie, przecież ja go w niej dowartościowuję. Przecież my jesteśmy jak medal - awers i rewers. Oboje stanowimy wartość, jesteśmy dopełnieniem siebie nawzajem - mówi prezydentowa. 

Danuta Wałęsa przyznaje, że spodziewała się i życzyła sobie innej reakcji swojego męża. Chciałam tylko, żeby on był ze mną, żeby cieszył się moim sukcesem, który jest też jego sukcesem. Żebyś razem się cieszyli tym, że książka rozeszła się w niemal 300 tysiącach egzemplarzy. Że ludzie mi dziękują - wylicza była pierwsza dama. 

I dodaje, że wciąż kocha swojego męża, ale już inaczej niż na początku. Mówi więc niemal to samo, co Lech Wałęsa. Czasem myślę, że on mnie nigdy nie kochał. Tyle spraw było ode mnie ważniejszych. On też nie pozwala mi się kochać tak jak kiedyś - przyznaje gorzko. Mówi, że chciałaby ze swoim mężem być razem, a nie osobno. 

Z drugiej strony zgadza się nazwać swą książkę swego rodzaju wołaniem, przypomnieniem o roli, jaką odegrała w życiu Lecha Wałęsy. Ale nie wiem, czy mój mąż chce to usłyszeć. Nie rozumiem go. A bardzo bym chciała zrozumieć - stwierdza. Gdzie więc jej zdaniem tkwi problem? Zdaniem Danuty Wałęsy, jej mąż chciałby, by ona nie zmieniała się, by była Danutą sprzed 40 lat. Problem w tym, że ona już tego nie chce.   

Co więc dalej będzie z ich małżeństwem? Danuta Wałęsa przyznaje, że mogli się o to, by wszystko się jakoś poukładało. Ale nie będę żyła w niewoli. Mąż mówi, że wyprowadzi się do Warszawy. Trudno. Ja stąd nie wyjadę. Tu jest mój świat - deklaruje. Choć przyznaje, że nie ma marzeń na teraz, bardzo chciałaby, by jej mąż był szczęśliwy.