Anna Wyszkoni wie, jak eksponować swoje atuty. Chętnie odsłania zgrabne nogi w bardzo krótkich kreacjach. Nie inaczej było na festiwalu w Opolu, gdzie wokalistka wystąpiła w wyjątkowo skąpych szortach. 

Jednak nie było to jedyne wcielenie piosenkarki.

Krótka fryzura „na chłopaka” doskonale komponuje się z kontrastującymi, kobiecymi kreacjami, w szczególności z długimi i zwiewnymi sukienkami. W Opolu mogliśmy oglądać Wyszkoni również w takiej odsłonie.

Wersja mini czy wersja maxi? Seksapil i eksponowanie swoich atutów czy może nimb tajemnicy i subtelniejsza kobiecość? W którym wydaniu gwiazda wypada korzystniej?