Jak podaje "Fakt":

 - Dziennikarka jest właścicielką firmy kosmetycznej, która coraz lepiej sobie radzi na rynku i nie musi się martwić, że któraś z młodszych koleżanek pozbawi ją dochodów. Produkowane przez Kingę balsamy do ciała i odżywki do włosów świetnie się sprzedają. Być może firma Rusin w przyszłości zarobi tyle, że  będzie mogła sobie pozwolić na wielką kampanię z sobą w roli głównej.

Na razie jednak Rusin liczy na swojej stałe klientki, które polecą jej produkty swoim znajomym. – Firmuję kosmetyki swoim nazwiskiem, a na stronie internetowej widnieje moje zdjęcie, ale od początku stawiamy na marketing szeptany. Wielkie kampanie reklamowe za dużo kosztują – mówi Kinga. – Nasze produkty  i tak są dosyć drogie. Zależy nam na tym, by cena była bezpośrednim wynikiem jakości. Używamy ekologicznych komponentów, które są bardzo drogie, więc jeśli dołożylibyśmy jeszcze koszty reklam, cena naszych kremów byłaby za wysoka – tłumaczy dziennikarka. 


W najbliższym czasie Rusin planuje kolejne inwestycje, które pozwolą jej stworzyć prawdziwe imperium kosmetyczne. – Zamierzamy wprowadzić nową linię kremów do twarzy dla kobiet. To duże wyzwanie – zdradza nam Rusin. Dziennikarka tłumaczy, że jej firma długo przygotowała się do tego posunięcia. – Najpierw stworzyliśmy linię pielęgnacyjną, która była stosowana w ponad 100 gabinetach SPA. Teraz jesteśmy gotowi na linię komercyjną – wyjaśnia.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Kora została jurorką"