Choć po czasie wspominają takie sytuacje ze śmiechem, to nierzadko zdarza się, że świeżo upieczeni rodzice nie wiedzą, jak przewinąć delikatne maleństwo czy też boją się po raz pierwszy wykąpać swoją pociechę. Gwiazda „Barw szczęścia” bardzo sumiennie przygotowywała się do zostania mamą, ale i tak czuje się na tyle niepewnie w swej nowej roli, że zdecydowała się poprosić o pomoc swoją mamę.

Jak dowiedział się "Fakt", pani Krystyna, która na co dzień mieszka koło Wrocławia, nie zastanawiała się długo nad propozycją córki. Zgodziła się przyjechać do Warszawy i to nawet na kilka tygodni – aż aktorka poczuje, że jest gotowa samodzielnie zająć się Filipem.

Taka pomoc ze strony bliskiej osoby jest nieoceniona. Szczęśliwa babcia Krysia na pewno posłuży Katarzynie licznymi wskazówkami, odciąży ją i jej męża od nocnego wstawania do chłopca i pomoże w codziennych obowiązkach. Glinka otrzyma więc znakomitą szkołę macierzyństwa, a przy okazji nie doprowadzi się do stanu wyczerpania. To był dobry pomysł!

>>> Czytaj także: Fronczewski też by chciał takie auto!